Nikt w Polsce nie przyjmie do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży. Nie ma na co liczyć. Być może gdzie indziej tak.
W Polsce – nie.

Lech Kaczyński, prezydent RP

        Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał niedawno, że krzyże w szkołach naruszają prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz godzą w wolność religijną uczniów. Orzeczenie Trybunału wywołało gorącą dyskusję, do której chętnie się włączę, zwłaszcza że nadarza się ku temu okazja: pani Joanna Stanisławska z serwisu wiadomości Wirtualnej Polski zadała mi cztery pytania związane z tą sprawą i zgodziła się, abym opublikował odpowiedzi na moim blogu.

1. Czy jako ateistę drażni Pana obecność krzyży w miejscach publicznych (szkołach, urzędach, sądach etc.)?

        Obecność symboli religijnych w szkołach i urzędach nie tyle mnie drażni, co skłania do refleksji – nad tym, czym jest religia, jak działa w społeczeństwie i do czego motywuje swoich wyznawców. Dyskusja o krzyżach w szkole przypomniała mi inną debatą, sprzed mniej więcej dziesięciu lat, której tematem był krzyż stojący tuż za murem byłego obozu Auschwitz. Konstanty Gebert, ówczesny redaktor naczelny miesięcznika "Midrasz", uznał obecność krzyża w tym miejscu za niewskazaną, z dwóch powodów: Po pierwsze dlatego, że jest to największe na świecie cmentarzysko żydowskie, a zgodnie z tradycją na żydowskich cmentarzach nie powinny się znajdować żadne symbole innych religii. Po drugie dlatego, że niektóre środowiska żydowskie widzą związek między wielowiekową chrześcijańską wrogością do Żydów a hitlerowskimi zbrodniami na narodzie żydowskim. Razi je więc krzyż górujący nad byłym obozem, gdzie mordowali ludzie wyrośli w chrześcijańskiej Europie. ("Wojna krzyżowa" w: "Gazeta Wyborcza", 20.03.1998).

        Widać więc, że symbole mogą budzić różne skojarzenia, przy czym symbole religijne oprócz skojarzeń wywołują uczucia, również negatywne. A długotrwały spór wokół oświęcimskiego krzyża pokazuje, że religie – przekonane o swoim nadzwyczaj korzystnym wpływie na życie społeczne – mają wielkie problemy, by wykrzesać z siebie rozstrzygnięcie, które załagodziłoby konflikt i rozproszyło liczne złe emocje, jakie w związku z tą sprawą nagromadziły się w religijnych sercach. Problemy biorą się stąd, że religie przejawiają tendencję do traktowania relacji z innymi grupami społecznymi jako gry o sumie zerowej: jeśli chcemy coś zyskać, to inni muszą ustąpić (na przykład podporządkowując się naszym wartościom i obyczajom), a jeśli inni postawili na swoim, to znaczy, że zostaliśmy pokonani i coś straciliśmy.

        Spór wokół krzyży jest jednym z gorzkich owoców tej konfliktogennej tendencji. W szkolnej klasie, w gmachu sądu, a nawet w lokalu wyborczym – krzyż ma prawo zawisnąć, jeśli mają zostać uszanowane wartości, uczucia i prawa chrześcijan. A co z uczuciami tych, którym krzyż kojarzy się ze zbrodnią i opresją lub dla których jest oznaką triumfalnej dominacji religii, anektującej wszelkie obszary życia publicznego? No cóż, są w mniejszości, a więc muszą przegrać. Religia bywa delikatną i wrażliwą poetką, kiedy opowiada o własnych uczuciach, ale zamienia się w twardego wojownika, gdy napotyka na swej drodze uczucia obce.

2. Czy krzyże powinny być usuwane, a może powinno się zastosować jakieś inne rozwiązanie, np. takie, by obok krzyża wieszać symbole innych religii oraz niewierzących czy ateistów?

        Padają niekiedy propozycje, aby wieszać wszystko, ale trudno mi uwierzyć, że ich autorzy potrafią sobie wyobrazić wiejską szkołę na Podkarpaciu, w której wiszą zgodnie obok siebie krzyż, gwiazda Dawida i lubiany przez niektórych ateistów niewidzialny różowy jednorożec. Nawet gdyby taka ekspozycja miała szanse realizacji, to chętnie obejrzałbym ją w wielu miejscach – ale nie w szkołach, nie w urzędach. Uzasadnię ten pogląd, polemizując z opinią (a właściwie z częścią opinii) byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Jerzego Stępnia, który tak ocenił orzeczenie Trybunału w Strasburgu: Moim zdaniem ten wyrok to przejaw prawa do nietolerancji. Wolność religijna zakłada tolerancję dla innych religii. A tolerancja polega na tym, że godzimy się na wielokulturowość i wieloreligijność w przestrzeni publicznej. Nie narzucamy nikomu swoich symboli, lecz oczekujemy, że będą one tolerowane przez innych. Orzeczenie Trybunału idzie w poprzek tej filozofii. ("Tolerancja także dla krzyża", w: "Gazeta Wyborcza", 8.11.2009).

        Myślę, że oświęcimski spór ze społecznością żydowską dobrze ilustruje postawę głównego nurtu polskiego katolicyzmu wobec wielokulturowości i wieloreligijności, ale doceniam stanowisko Jerzego Stępnia w sprawie kulturowego pluralizmu. Nie zgadzam się natomiast z jego oceną decyzji Trybunału, przede wszystkim dlatego, że jest oparta na nieprawdziwej przesłance: Nie narzucamy nikomu swoich symboli…. Otóż obecność symboli religijnych w instytucjach publicznych jest właśnie takim narzucaniem, bo wszyscy – chcemy czy nie chcemy – musimy korzystać z tych instytucji. Rodzice, którym nie podobają się krzyże w klasach nie mogą nie posyłać swoich dzieci do szkoły, bo w krajach cywilizowanych, również w Polsce, dzieci podlegają obowiązkowi powszechnej edukacji. Jesteśmy skazani na wizyty w urzędach państwowych, bo każdy z nas częściej lub rzadziej musi w nich załatwiać jakieś sprawy. Niestety, bywamy też pacjentami szpitali, choć wolelibyśmy tego uniknąć. Gdy dostaniemy wezwanie do sądu, to nasza absencja nie zostanie usprawiedliwiona, jeśli uzasadnimy ją obecnością krzyża w gmachu tej instytucji.

        Przestrzeń publiczna jest ogromna i daje nam mnóstwo miejsca do swobodnego wyrażania poglądów i nieskrępowanego eksponowania symboli. Zazwyczaj możemy w niej też korzystać z naszego prawa do unikania kontaktu z nieakceptowanymi przez nas treściami czy symbolami (np. możemy nie bywać w pewnych miejscach, nie czytać pewnych książek lub gazet) – ale instytucje publiczne są specyficzną niszą tej przestrzeni, bo ze względu na spełniane funkcje stawiają nas w sytuacji przymusowej. Orzeczenie Trybunału w Strasburgu dotyczy wyłącznie tej niszy, a w zasadzie tylko jej części – szkół publicznych – a więc na podstawie tego orzeczenia nikt nie będzie burzył przydrożnych kapliczek ani usuwał krzyża stojącego na Giewoncie (takie obawy pojawiają się w internetowych dyskusjach). Trybunał zwrócił uwagę, że nieodłączną częścią wolności religijnej, gwarantowanej przez Europejską Konwencję Praw Człowieka jest wolność do niewyznawania żadnej religii, a jednym z jej elementów jest prawo do tego, abyśmy nie byli zmuszani do kontaktu z symbolami zarówno religijnymi, jak i ateistycznymi. Ateiści szanują to prawo i nie wywieszają w klasach swoich jednorożców ani liter "A". Co o tym prawie myśli dominująca religia? Z komentarzy po wyroku Trybunału wynika, że jest ono dla niej czymś egzotycznym i niezrozumiałym.

3. Czy Pana zdaniem Polska jest krajem wyznaniowym?

        Myślę, że wystarczy otworzyć oczy i rozejrzeć się wokół, by twierdząco odpowiedzieć na to pytanie. Panująca religia, wyposażona przez państwo w liczne przywileje, również finansowe, oplata swoim kokonem całe nasze życie publiczne, ma silny wpływ na instytucje państwa i kształt stanowionego w Polsce prawa. Profesor Barbara Stanosz w napisanym przed trzema laty artykule "Państwo wyznaniowe" postawiła tezę, ze w najbliższej przyszłości wyznaniowy charakter polskiego państwa będzie się potęgował, a co najmniej utrwalał. Tak się istotnie dzieje, ale z drugiej strony – być może na zasadzie reakcji – coraz bardziej widoczny jest nurt opozycyjny wobec religijnej dominacji. W ubiegłym miesiącu odbył się w Krakowie pierwszy Marsz Ateistów i Agnostyków, coraz więcej osób zainteresowanych jest apostazją, badania pokazują spadek społecznego zaufania do Episkopatu i księży. Jeśli ten nurt nadal będzie się umacniał, to być może znajdzie się jakaś siła polityczna, która zechce zabiegać o jego poparcie. A wtedy zwiększą się szanse na osłabienie wpływów instytucjonalnej religii w naszym państwie.

4. Czy wyrok wpłynie na polską rzeczywistość i czy pojawią się pozwy z Polski?

        Czas przyniesie odpowiedź na to pytanie. Na razie orzeczenie Europejskiego Trybunału pomaga katolickim hierarchom w realizowaniu strategii oblężonej twierdzy, o czym świadczą efektowne hiperbole w ich komentarzach: zamach na wolność religijną, próba wyparcia religii z życia publicznego, dyktatura relatywizmu, kwestionowanie roli chrześcijaństwa w ukształtowaniu europejskiej tożsamości.

        Dla mnie ważne i cenne jest to, że toczy się dyskusja, bo moim zdaniem swobodna wymiana poglądów bardziej sprzyja zmianie postaw społecznych niż wyroki sądów (choć znam odmienne opinie na ten temat). Poza tym przymus prawny, zakazy i nakazy – to tradycyjne metody religii, po które sięga ona instynktownie, odruchowo i naturalnie. To nie są metody, którymi sam chciałbym się posłużyć, mimo że argumentację Trybunału uważam za uzasadnioną. Sąd może zmusić do usuwania krzyży ze szkół, ale ja bym wolał, by zostały one zdjęte – dobrowolnie i z pełnym przekonaniem – przez tych, którzy je zawiesili.

***

Więcej o sporze wokół krzyża na moim drugim blogu: boklazec.salon24.pl

Dodaj komentarz

232 komentarzy do "Krzyż wszechobecny"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
lomoskii.blogspot.com
Gość

życie jest dość ciężkie żeby nie wierzyć w Jezusa .
Który był przez prawie wszystkich opluwany nawet zdradzony .
A przecież jego własny ojciec go zesłał na ziemie .
A krzyż nadal jest wyśmiewany i opluwany .
A przecież każdy ma prawo nie wierzyć lub wierzyć .
Ty masz prawo nie wierzyć w nic
w czystą pustą śmierć i brak w boga w życiu i we wszystkim co jest na ziemi.Ze koniec to koniec .
Ja mam prawo wierzyć w życie po życiu w moc bożą w zło i dobro w szukanie sprawiedliwiej sprawiedliwości

Miśkiewicz
Gość

http://miskiewicz.salon24.pl zapraszam serdecznie, widzę że bardzo ciekawy blog. Zwłaszcza ta notka daje do myślenia.

Freedomfighter
Gość

Odnalazłam Cię dziś. Słowa te jak skarb. I nie ważne, że może Ciebie wcale już tutaj nie ma. Ja jestem. I Twoje słowa.

chyba dziękuję.

bartimaus
Gość

Każdy ma prawo wierzyć w co chce i nie należy do niczego zmuszać.
http://rozmaitosci-bartimaus.blogspot.com/

Istota ludzka
Gość

Ateizm jest ,,pustką człowieka” jak to można zobaczyć w wielu komentarzach… a wcale tak nie jest, każdy ma prawo wierzyć (lub nie) w co tylko zechce lecz w naszym kochanym państwie narzuca się nam chrześcijaństwo, a zrzuca na dalszy plan ludzi którzy wolą nie wierzyć w nic poza ludzkim umysłem… takich mogę zaprosić na swój blog http://wlasneprzemyslenia.blogspot.com/ tutaj będę pokazywał swoje przemyślenia na te i inne tematy. Pozdrawiam.

Justi Karo
Gość

W ramach komentarza zaprszam do lektury następujących tekstów: „Polskie polowanie na czarownice – „Był tu krzyż, a teraz go nie ma”, „W KRZYŻ-owym ogniu pytań” i „Palikot, kościół i rój młodej szarańczy”. Artykuły są dostępne na http://www.drewutnia.blog.onet.pl
Oczywiście artykuły te są tożsame z wolnomyślicielstwem, krytykują „ideę państwa policyjno-kościelnego”.
Pozdrawiam serdecznie,
Justi Karo.

Aneta
Gość

1. widziałam Jezusa żywego na ziemi….
2. czy powinnam o tym mówić?-bo nudzi mnie to że ludzie nie wierzą, nie wierzą , nie wierzą, nie wierzą. ale po co mam mówić jak i tak nie uwierzą póki sami nie zobaczą.

3. mała rada-najpierw uwierz, a potem może będzie Ci dane zobaczenie.Potrafie zrozumieć, że niektórym ciężko jest wierzyć. Podobnie jest z miłością, niektórym ciężko kochać.

aneta
Gość

1. dlaczego ateistom tak bardzo przeszkadza religia, Bóg, krzyż?
2. Czy jak nie lubie czerwonego to powinnam wszystkim zakazać nosić ten kolor?
3. czy nie ma ważniejszych rzeczy na świecie niż czepianie się krzyży…?
4. dlaczego ateiści czepiają się tego co chroni innych ludzi od zła, a nie trzepiają się zbrodniarzy?

Reduta Ordona
Gość

Ku przestrodze wszystkim antyklerykałom palikotowym i triumfatorom pełowskim:

Bóg wyrzekł słowo stań się, Bóg i zgiń wyrzecze.

Kiedy od ludzi wiara i wolność uciecze,

Kiedy ziemię despotyzm i duma szalona

Obleją, jak Moskale redutę Ordona –

Karząc plemię zwyciężców zbrodniami zatrute,

Bóg wysadzi tę ziemię, jak on swą redutę.

Inopportune
Gość

strasznie zaciekawił mnie twój styl pisania .
Muszę Cię zmartwić niestety jestem katoliczką , ale to chyba Cię nie zraża 🙂
Mam dużo podważań na temat religii i pisałam troszkę o tym nawet na blogu . 🙂 Może kiedyś poruszę bardziej ten temat ;d
zapraszam w takim razie do mnie ;d
inopportune-officjalblog.blogspot.com

Maniuś
Gość

Sprostowanie:
Do Pana/Pani niżej 😉

Maniuś
Gość

Do Pana/Pani wyżej.
Widocznie Panu/Pani potrzebna jest religia do spełnienia. Mi akurat takowa do szczęścia nie jest potrzebna i jakoś nie odnoszę wrażenia, by moje życie było puste…

O kwestii mądrości nie będę się wypowiadał, bo widocznie Pan/Pani takowej nie posiada obrażając niewiernych. A podobno w biblii jest napisane by szanować „bliźniego swego jak siebie samego…” Pozdrawiam

xa
Gość

Przede wszystkim życie bez religii jest puste a nie lepsze. Zapamiętaj to sobie raz na zawsze! Mądrzejsi od ciebie ludzie wierzą w Boga więc i ty uwierz.

jokojo
Gość

a jeszcze jedno
zadra— nie ma czegoś takiego jak własna interpretacja pisma świętego tak robią tylko ci których wiara i jej nakazy zawarte w piśmie uwierają i szukają bocznej bramki (jak Budda w hinduizmie) aby te nakazy ominąć niestety (dla tych ludzi) takiej bramki nie ma

jokojo
Gość
Zawsze mnie ciekawiło dlaczego ateiści widzą zło w religii bo przecież w nie jest kodeks moralny i społeczny zawarty, a w ateizmie nie ma nic więc mogę kraść zabijać gwałcić żadna kara za to mnie spotkać nie powinna. Takiego kodeksu nie ma w ateizmie jak lew głodny to zabija jak chce samice a ma ją inny lew to napada walczy (zabija bardzo rzadko w takiej sytuacji) i kradnie zabijając potomstwo poprzednika lew religii nie posiada więc jest ateistą. Wszystkie religia świata miały cechy wspólne nie zabijaj kochaj rodzinę czcij Boga natomiast ateiści tacy jak Darwin, Marks i Engels, Stalin, Lenin,… Czytaj więcej »
~Doker
Gość

O ateizmie masz słabe pojęcie. W ateizmie obowiązują te same zasady etyczne, które obowiązują w katolicyzmie. Zorganizowane społeczności ludzkie istniały o wiele wcześniej niż katolicyzm i społeczności owe kierowały się kodeksem w którym zabronione były kradzieże, morderstwa, gwałty itp. To, że katolicyzm przejął je wcale nie znaczy, że je wymyślił. Są to zasady ogólnoludzkie i starsze niż religia katolicka. Warto sobie poczytać na ten temat więcej, a nie ślepo wierzyć w to co powie ksiądz-katecheta.

filozof
Gość

Znów ten sam błąd!
Mylisz kolego religię z ludżmi, którzy ją wyznają. Religia nie czyni zła. Robią to ludzie, którzy jej jeszcze nie zrozumieli. Spory między Żydami a Katolikami o to jaki Krzyż ma „wisieć” na ich terenie, są kompletną bzdurą! Symbole wszystkich religii są tak samo ważne. Istnienie różnych religii jest fikcją.Uważam, że „Prawdziwy Chrześcijanin” potrafi modlić się także w Mekce, pod Ścianą Płaczu, w Świątyniach buddyjskich, hinduistycznych i taoistycznych…
Pozdrawiam

http://takjuzmam.blox.pl/html
Gość

Katolicy uważają się za najważniejszych a każdy ateista to dla nich czubek. Smutne..

zadra
Gość
Zadra do Nokturno! Niewiem przyjacielu kim jesteś,ale odbieram Cię,jako jednego z wielu niewierzących księży.Dlaczego nie wierzą- cych?, bo Ty nie występujesz w sprawie wiary,lecz symbolu. Symbolu krzyża,który stał się nim dopiero w IV wieku n.e. Celowo nie używam zwrotu:”od narodzenia Chrystusa”,bo Jezus urodził się w marcu 6 roku p.n.e.Jak już wspomniałem w poprzednim komentarzu, naro- dził się z Marii i Józefa-potomka linii Dawidowej- prawego pretendenta do Tronu Izraela. Józef nie był bied- nym cieślą. W triumwiracie stworzonym przez Heroda zmierzającego do zbudowania cesarstwa Żydów uczestniczyli oprócz niego Hillel Starszy (Wielki)- jako Abraham nowego Izraela zarządzałby Jerozolimą, Menahem- jako Izaak –… Czytaj więcej »
zadra
Gość
Drodzy Bracia w Chrystusie ! Wasz problem polega na tym,że jesteście nieukami w swojej własnej wierze. Nie wspomnę o tym,że do niedawna wręcz zabronione mieliście czytanie Pisma św. a jeszcze w chwili obecnej Wasz kościół zaleca czytanie tegoż w obecności księdza. Jesteście niezdolni do właściwej interpretacji P.św.. Moglibyście źle odczy- tać np. w ewangelii św.Mar- ka rozdz.6 pkt 1,2 i 3. i moglibyście sobie jeszcze pomyśleć, że Jezus miał czterech braci- Jakuba,Józefa Judę i Szymona. A jest tam jeszcze dużo, dużo więcej cie- kawostek. Ewangelia Mateusza, rozdz. 1 pkt 24: dot. dziewi- czości Marji „teraz i zawsze” pkt.24: Zbudziwszy się… Czytaj więcej »
adrian do Artur
Gość

kto ci takich głupot natukł do głowy.

Artur
Gość
Drogi Nocturno19 Po pierwsze, dlaczego to ta 1/3 spoleczenstwa ma uszanowac pozostale 2/3? Czyz nie powinnismy szanowac sie nawzajem? Poza tym krzyz nie jest jej symbolem, tylko symbolem jej religii. Po drugie napisales „Usuwajac krzyz zostaje nic. Czyli zostaje oznaka ateizmu.” Uwazasz, ze nicosc jest rownoznaczna z ateizmem? Moze uwazasz tez, ze brak Kosciola we wsi jest oznaka ateizmu? Po trzecie prawdopodobienstwo nastapienia mnostwa wypadkow nie jest rowne zeru. Jest niewyobrazalnie male, ale nie jest rowne zeru. Po czwarte „dobro” jest pojeciem wzglednym, wiec nie pisz, ze czlowiek dobry to taki, ktory przestrzega zasad Dekalogu. Dobra nie da sie zdefiniowac.… Czytaj więcej »
Nocturno19
Gość
Witam, napisze to w miare prosto. Po1 zyjesz w kraju katolickim, powinienes wiec uszanowac to ze 2/3 spoleczenstwa to katolicy a ludzkie jednostki nie moga decydowac o tym ze ma nie byc symbolu tej 2/3 spoleczenstwa. po2 zdjecie krzyza jest najlepszym rozwiazaniem? wiec inaczej…Usuwajac krzyz zostaje nic. Czyli zostaje oznaka ateizmu. To nie jest tolerancja. To jest wywyzszenie ateizmu. po3 jestes ateista? I uwazasz ze wierzysz w siebie? (w innej nocie). Wiesz, ateizm z racjonalizmem ma niewiele wspolnego. Rozmawialem z profesorami (wszyscy ateisci) Fizyki, Chemii, oraz Biologii oraz z Ateistami ktorzy rozne organizacje proateistyczne prowadza. I wiesz co? Nauka nie… Czytaj więcej »
eldanuela
Gość
tych słów nie powiedział żaden Bóg To moje ateistyczne rozmyślanie do których się stosuję jako normalny człowiek: NIE FAKULTET WIARA CZY PIENIĄDZE CZYNIĄ CZŁOWIEKA.Dodam jeszcze że nie wszyscy wpadają w skruchę przedśmiertną bo na przykład nasz Dr.od przeszczepów serc nie wyraził zgody na pogrzeb katolicki chyba za dużo widział serc i nie miał zamiaru godzić się z kimkolwiekPomyślcie katolicy co mógł by zrobić wszechmogący gdyby na orzykład jutro rozpadło się słońce Wierzcie mi że nic.poprostu by nas spalił żar itd itd Uważam że nauka jest najważniejsza i na ten cel powinny iść te pieniądze które pożera ta jałowa krowa jaką… Czytaj więcej »
eldanuela
Gość

Krzyże to tylo symbol które ja postrzegam jak kawałek drewna. Ale ksa która płynie rwącym strumieniem w kierunku Watykanu poprzez nasze władze kościelne, które są nad władzą kraju jak nasz, wyznaniowym krajem,co umocnił konkordati tak przez kościół łamany.Moją alternatywą na ten stan byłoby opodatkować wierzących i cały katoland wraz z podatkiem za grunty pod kościoły i same kościoły oraz rozwiązać konkordat,A wierni, niech płacą i się modlą a my ateiści będziemy płacić na rozwijanie techniki i nauki.Ciekawe ilu wtedy „wierząc” , przestanie wierzyć.Ateiści łączmy się.

eldanuela
Gość

Nareszczcie znalazłam coś dla siebie.Piszesz Ateisto w blogu że nasza wiara to my sami a ja jeszcze dodam że ateizm to fizyka i chemia które nas stworzyły i w/g mnie zasadą nr. 1 jest żyć i nie szkodzić.Zaś w/g watykanistów jest zasada szkodzić by było komu pomagać .To okropne że tyle ludzi tego nie chce widzieć Ja i mnie podobni mam swojego Boga w sobie i żyję zgodnie z prawami jaki mi nakazuje moje sumienie Pozdrawiam ATEISTÓW

At_Heist
Gość

Świetny blog. Coś od 2009 nie ma nowych wpisów, a szkoda bo miałbym co czytac w bezksiazkowych chwilach.

Pozdrawiam

Kuba
Gość

To jest super dokument o zatwardziałych ateistach aż do śmierci, gdzie po śmierci trafili do P….a Polecam:)
http://www.youtube.com/watch?v=lFiACNJ6cVc

http://tnij.org/absurdalium
Gość

Bardzo ciekawy artykuł. Okazuje się, że można bez obrzucania błotem przedstawić swoje racje, co w świecie „anonimowości internetowej” jest niestety rzadkie.

karina18
Gość
Witam! Jestem praktykującą katoliczką… Całe rozmowy tudzież dyskusje na temat „problemu krzyża” uważam za niezrozumiale. Ateiści często wypowiadają się o swoich urażonych uczuciach itd. Wiekszość z nich czuje się dyskryminowaną grupą przez inne religie- szczególnie katolików. Dla mnie krzyż jest czymś świętym. Przykro mi to stwierdzić, ale niejednokrotnie to ja czuję się dyskryminowana przez niektórych ateistów, gdyż to oni obrażają i wypowiadają się o mojej religii w bardzo niesympatyczny, pozbawiony „smaku” sposób. A generalnie nigdy jej nie dotknęli i do końca nie poznali. Ściągnięcie krzyży w miejscach, w których wiszą od dawien dawna jest dla mnie dosyć przykrą sytuacją… zaburzeniem… Czytaj więcej »
jurand
Gość

.Witam. Choć stoimy zdecydowanie „po różnych stronach barykady”, to muszę przyznać, że nie często zdarza mi się czytać tekst tak wyważony, nie obrażający przeciwnika (czy to politycznego, czy też w ogóle
pojmującego zjawiska odmiennie)
Gdyby ludzie częściej rozmawiali ze sobą w kulturalny sposób – życie (nie demonizując)
wyglądałoby zupełnie inaczej.

lora
Gość

uważam, że Bóg, wiara jest dla tych którzy tego potrzebują; mój znajomy w dzieciństwie i jako nastolatek przez 10 lat był ministrantem, teraz jako trzydziestoletni mąż i ojciec kościół ogląda w przypadku ślubu, pogrzebu w rodzinie; jest przeciwny aby jego dzieci miały zajęcia z religii w przedszkolu, co akurat jest smutne, gdyż powinny poznać wiarę i później samodzielnie dokonać wyboru…

jerzy
Gość

czy na prawdę uważasz, że to co mówi UE zawsze i wszędzie jest OK i że tak ma być bo tak mówią? Co niektórym przydałby się rachunek sumienia i nie pisze o Tobie, bo szanuję 🙂
http://www.megapedia.pl/rachunek-sumienia.html

tommyknocker
Gość

Nikt:

„Ja przedstawiłem tylko fakty’

nie żadne „fakty” tylko lewacko-trockistowskie
mity katolewackich gryzipiórków

Być może, ale FAKTEM jest że ktoś umieścił informację o nich na stronie internetowej. I właśnie tę stronę przedstawiłem. A czy taki np. Małachowski w obliczu rychłej śmierci przemienił się z antyklerykała w lewacko-trockistowskiego katolewackiego gryzipiórka, czy przestraszył się czegoś i na wszelki wypadek zaczął zachowywać się religijnie, czy też naprawdę uwierzył i szczerze żałował, czy też coś innego, tego nikt poza nim i Panem Bogiem nie wie. I co do jego dalszych losów po śmierci nikt z żyjących nie ma prawa autorytatywnie się wypowiadać.

tommyknocker
Gość

Nikt: „puknij ty się nogą w czoło rzeczoznawco boskiego miłosierdzia ”

Nigdy nie twierdziłem że jestem rzeczoznawcą boskiego miłosierdzia. To Ty tak o sobie mniemasz. Ja przedstawiłem tylko fakty. A Ty kim jesteś że śmiesz twierdzić czy ktoś może się pogodzić z Bogiem czy też nie? Osobisytm asystentem Pana Boga?

tommyknocker
Gość

Nikt: „pogodzenie się tego typu kolesi z Bogiem włóż między pośmiertne bajki dla ateistów”

Ani mnie ani Tobie ani ateistom osądzać czy szczerze czy nieszczerze pogodzili się z Bogiem.

tommyknocker
Gość
„Przez całe życie było im nie po drodze z religią. Zmienili się niedługo przed śmiercią. Jacek Kaczmarski, bard Solidarności, przez całe życie zmagał się z Kościołem i wiarą. Kilka godzin przed śmiercią przyjął chrzest. Znany ze swojego antyklerykalizmu Aleksander Małachowski, zanim umarł, wyspowiadał się i pogodził z Bogiem. Piotr Skrzynecki, legenda Piwnicy pod Baranami, zawsze daleki był od wszelkich form kultu, ale gdy śmiertelnie zachorował, zaczął się modlić i regularnie chodzić do kościoła. Zygmunt Kałużyński krytykował instytucję Kościoła i kult maryjny. Kiedy pod koniec życia trafił do szpitala, spotkał w nim księdza. Dwa lata później umarł. Także pojednany z Bogiem.… Czytaj więcej »
adrian do Nikt
Gość

bokłażec tak.

adrian do Nikt
Gość

dobrze napisane,tak trzymaj.

adrian do opowiescimotocyklowe.blog.p
Gość
adrian do opowiescimotocyklowe.blog.p

prawda

opowiescimotocyklowe.blog.pl
Gość

To nie przypadek, że przez tak długi czas przy takim ,,trybie” motocyklowym jaki mam jestem wciąż cały i zdrowy..

Nie wierzę w przypadki..

Ten ,,na górze” chroni mnie na drodze… daje ostrzeżenia, karci za nierozwagę.. wspomaga przy mądrej głowie..

Nie wierzę w zabobony przypadki wróżby itd…

…ale w Niego wierzę

adrian do Gloom
Gość

wierzę ci .

Gloom
Gość

Mam 16 lat, więc jestem nastolatką. Rok temu nawróciłam się. Wiem, że wiele rzeczy daje mi Bóg. Nie zgadzam się z tym, że Bóg nie jest potrzebny. Kocham go. Wydaje się panu, że pan go nie potrzebuje, ale to nieprawda. Będzie pan szukał innej drogi byle by przesłonic tęsknote za Najwyższym. Prosze spróbowac, to nic nie kosztuje. Pomodlę się za pana. Pozdrawiam:-)

adrian do wuwuzela
Gość

witam cię,czy to booo chodziło co o bobo.

wuwuzela
Gość

boooooooooo…

adrian do lew43
Gość

zgadzam się z tobą.

adrian do Paulina
Gość

pięknie powiedziane.

lew43
Gość

Czy Polska,Polacy to kraj katolików? Polska,Polacy to naród hipokrytów i małocząsteczkowej pseudo hedonistycznej chęci do życia jak hedonista. Jesteśmy /nie tylko my/narodem zpolitykowanym w kierunku poprawnym ,ale w dużej /zdecydowanie za dużej/ zmierzającym w kierunku średniowiecza,ciemnoty,zacofania.A czarne zamulanie społeczeństwa już chyba nie ma sensu,ale czego nie robi się dla kapuchy. Żonkisie,pedofile i inne gady to są oni.Jak tu wypisać się z tej PARTII CZARNYCH BRACI ?

Paulina
Gość

Posiada Pan naprawdę interesującego bloga.

krel
Gość
Przez pierwsze pol roku Auschwitz bylo obozem zaglady polskiej inteligencji, pozniej Zydow i innych narodowosci dlatego stanal tam krzyz.Jest on znakiem zbawienia, odkupienia milosci.Morderca, bandyta jest sie bez wzgledu na narodowosc czy powolywanie sie na wiare.Bog jest miloscia dal najwazniejsze przykazanie miluj blizniego jak siebie samego.Jak wiesz Polska przyjela dobrowolnie chrzescijastwo za czsow Mieszka.Tak jak dziwnym byloby zadanie w Izraelu sybbolu islamu czy chrzescijanstwa w Ich urzedach i wicewersa.Czemu ten marsz ateistow mial sluzyc? Macie do zaproponowania ab orcje, eutanazje i destruklcje moralna.Zycze aby zmartwychwstaly Chrystus wlal w Wasze serca milosc, a zycie stanie sie szczesliwe.Trybunal w Strasburgu nie moze… Czytaj więcej »