To wiara w bliźniego i respekt przed bliźnim czyni nasze czasy najlepszymi ze wszystkich, jakie znamy; wiara, której autentyczności dowiodła gotowość do ponoszenia ofiar. Wierzymy w wolność, bo wierzymy w naszych bliźnich.
Karl Raimund Popper,
„W co wierzy Zachód?”

        W najnowszej „Polityce” (nr 45) można przeczytać obszerny raport pt. „Cyberobywatele”, poświęcony różnym formom życia społecznego w Internecie. Autor artykułu Marcin Kołodziejczyk, szukając osób działających w cyberprzestrzeni trafił również do mnie. Wprawdzie o ateizmie zamieniliśmy tylko parę słów, ale w tekście pojawił się adres ateista.blog.pl, co od kilku dni owocuje zwiększoną liczbą wizyt na moim blogu. Witam więc nowych gości i myślę, że ich odwiedziny są dobrą okazją do kilku przypomnień i podsumowań oraz ogólniejszych rozważań o postawach ateistów. Zacznę od wyjaśnienia dwóch nieporozumień, które wciąż powracają w rozmowach na temat ateizmu.

Ateizm nie jest nihilizmem

        Jedna z moich młodych czytelniczek napisała, że bardzo mi współczuje, ponieważ ateiści w nic nie wierzą i to musi być straszne. Zapytałem, skąd o tym wie. Przyznała, że od szkolnej katechetki. Uspokoiłem ją i zapewniłem, że ateiści mają w sobie wiele różnych wiar (ja na przykład wierzę w siebie), nie wierzą jedynie w bogów lub, mówiąc ogólniej, w byty nadprzyrodzone. Ale przecież osoby religijne też nie wierzą w zdecydowaną większość takich bytów. Na przykład chrześcijanin podziela niewiarę ateisty w Jowisza, Allacha, Mitrę, Wisznu, Izydę, Swarożyca, Dobre Mzimu i parę tysięcy pozostałych bogów, czyniąc tylko jeden wyjątek, przedziwnym trafem niemal zawsze dla boga, w którego wierzą jego rodzice lub wychowawcy. Ateista zaś idzie tylko o jeden krok dalej. Różnica niby niewielka, ale jak się okazuje, znacząca.

        Warto też zwrócić uwagę na wieloznaczność słowa „wiara”. Cechy wiary religijnej wyróżniają ją spośród wszystkich innych wiar. Na przykład gdy osoba religijna mówi „wierzę w Boga” znaczy to, że wierzy w istnienie tego boga; natomiast wyznanie „wierzę w siebie” nie jest formą deklaracji wiary we własne istnienie. Większość nieustannych (i niepotrzebnych) sporów na temat „wiary” ateistów rodzi się właśnie z nieporozumień językowych.

Ateizm nie jest religią

        Często w dyskusjach słyszę, że ateizm jest religią albo czymś w rodzaju religii. Nie wiem, dlaczego niektórym osobom wierzącym tak bardzo zależy na przeforsowaniu tego poglądu (bo przecież z ich punktu widzenia atrybut religijności powinien wielce dowartościować ateizm), ale zamiast głowić się nad tą tajemnicą po prostu wykażę, że ateizm z religią nie ma nic wspólnego.

        Tak jak wspomniałem, ateiści mogą wierzyć w wiele różnych rzeczy, ale nie wystarczy w coś wierzyć, żeby wyznawać religię. Można nawet wierzyć w Boga i nie wyznawać żadnej religii – jest się wtedy deistą. W Wikipedii czytamy: „Deiści odrzucają głoszone przez wyznawców religii monoteistycznych przekonania religijne, w myśl których objawienia, cuda, proroctwa i święte księgi posiadają faktyczną wartość poznawczą”. A więc w tym punkcie deiści w pełni zgadzają się z ateistami, ponieważ jedni i drudzy nie mają przekonań religijnych.

        Ale może ateizm jest jakąś pseudoreligią lub religią w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu? Nic z tych rzeczy, ateizm nie jest nawet ideologią ani doktryną, bo nie zawiera nie tylko żadnego systemu wierzeń lub przekonań, ale w ogóle niczego nie zawiera. Nie jest „czymś”, lecz raczej brakiem czegoś – brakiem wiary religijnej. Jest a-teizmem – brakiem teizmu. Słowo „brak” nie musi brzmieć pejoratywnie; na przykład zdrowie jest brakiem choroby (nie istnieją wirusy lub bakterie zdrowia), ale nikt nie cierpi z powodu tego braku i nie pragnie go niczym wypełnić.

        Zwolennicy tezy głoszącej, że „ateizm to przecież też religia” najczęściej popełniają błąd polegający na tym, że wiążą ateizm w sposób konieczny z jakimiś przekonaniami, np. racjonalizmem, materializmem czy krytycyzmem poznawczym. Ateizm bywa kojarzony z takimi postawami, bo sprzyja ich rozwojowi i często z nimi współwystępuje, ale to nie znaczy, że jest z nimi nierozerwalnie związany. Pojęcie ateizmu nie posiada bowiem żadnych konotacji oprócz braku wiary w bogów, ma zatem bardzo ubogą treść i jest to jego wielka zaleta.

Cenne ubóstwo

        Wartość niebogatego pojęcia ateizmu ujawnia się wyraźnie w dziedzinie społecznej moralności. Ku nieszczęściu rodzaju ludzkiego, tę dziedzinę tradycyjnie kolonizują religie, sięgając po przemoc, przymus lub dyskryminację. Osoby wierzące zazwyczaj bagatelizują zło religii, mówiąc, że każda idea, każdy pogląd może pchnąć ludzi do czynów niegodziwych. Ale czy na pewno każdy? Czy znamy przypadki systematycznego mordowania ludzi przez zorganizowane grupy miłośników opery, zwolenników teorii heliocentrycznej, propagatorów wegetarianizmu? Nie możemy wprawdzie wykluczyć, że nigdy nie popełniono żadnej zbrodni w imię zdrowego trybu życia, teorii Kopernika czy muzyki Mozarta, jednak takie fakty raczej nie są liczne, a już na pewno nie mają one charakteru społecznego i systemowego – a taką właśnie naturę ma religijna przemoc.

        Historia uczy, że jest pewna grupa przekonań szczególnie sprzyjających złu – są to przekonania, które u osób je podzielających rodzą postawę wyznawcy. Zaliczyłbym do tej grupy przede wszystkim postawy religijne, a także parareligijne (np. wiarę w zbawczą rolę klasy robotniczej lub w wyższość rasy aryjskiej). Wspólną cechą tych postaw jest akceptacja jakiejś teorii zbawienia, religijnej lub świeckiej.

        Ateizm sam w sobie nie rodzi takich społecznych skutków, bo nie podaje niczego „do wierzenia”, nie przedstawia żadnego systemu idei, nikomu nie proponuje zbawienia – w tym sensie jest postawą „negatywną” i „ubogą”. Natomiast przemoc lub dyskryminacja w szerokiej skali społecznej wyrastają z postawy „pozytywnej” i „bogatej”: przyjęcia pewnego zespołu zbawczych wierzeń, które nie tylko można, ale zdaniem wyznawców nawet trzeba narzucać innym ludziom (niekiedy mieczem, a w czasach spokojniejszych na przykład poprzez zapis w ustawie o radiofonii i telewizji o obowiązku respektowania wartości chrześcijańskich).

        Jest więc tak, że sam brak wiary w bogów niczego ludziom nie zapewnia ani nie gwarantuje, ale też niczego im nie dyktuje ani do niczego nie zmusza. Otwiera natomiast przed nimi wiele cennych i ważnych możliwości, zamykanych lub mocno ograniczanych przez religię. Napisałem o tym krótko w pierwszy punkcie mojego FAQ – osoby wierzące zwykle ze zdziwieniem czytają, że ateizm stwarza warunki dla rozwoju głębokiej duchowości. Ale nie ma w tym niczego dziwnego.

Głęboka duchowość

        Według „Słownika języka polskiego” PWN, duchowość to rzeczownik utworzony od przymiotnika duchowy. Ten przymiotnik ma dwa znaczenia: pierwsze odnosi się do wszystkiego, co związane z umysłem, myślą, uczuciami, z moralnością, a także z życiem intelektualnym i kulturalnym; drugie znaczenie obejmuje to, co ma związek z duchem lub duszą w znaczeniu religijnym.

        Gdy mówię o głębokiej duchowości, którą mogą rozwinąć w sobie ateiści, mam na myśli pierwsze znaczenie. Christopher Hitchens w książce „Bóg nie jest wielki” tak pisze o ateistach: Nie jesteśmy odporni na urok i powab cudu, tajemnicy objawienia i bogobojnej trwogi. Mamy jednak muzykę, sztuki piękne i literaturę. Dochodzimy też do przekonania, że poważne dylematy natury etycznej są przedstawione lepiej w dziełach Szekspira, Tołstoja, Schillera, Dostojewskiego i George’a Eliota niż w mitycznych opowieściach i moralitetach zawartych w świętych księgach. Literatura, nie Pismo Święte krzepi umysł i – ponieważ nie istnieje inna metafora – również duszę.

        Ateizm idzie w parze z rozwojem intelektualnym – okazuje się np. że w religijnym społeczeństwie amerykańskim zdecydowana większość członków Narodowej Akademii Nauk to ateiści (źródło); jest bardziej otwarty na zróżnicowanie kulturowe niż religia (pisałem o tym w poprzedniej notce) i najwyraźniej nieźle chroni przed demoralizacją – np. w Stanach Zjednoczonych odsetek ateistów wśród więźniów jest znacznie mniejszy niż odsetek ateistów w całym amerykańskim społeczeństwie (źródło).

        Oczywiście duchowość w sensie intelektualnym, kulturalnym, moralnym dostępna jest dla wszystkich i osoby wierzące również z niej korzystają, w różnym stopniu. Myślę, że właśnie dzięki tej duchowości ksiądz Jan Kracik z zażenowaniem przyjmuje katolicki kult plastikowej lalki – ale dla innego katolika, publicysty Szymona Hołowni krytyka tego kultu jest przejawem „inteligenckiego totalitaryzmu”. Chyba właśnie głęboka duchowość sprawiła, że przed dwoma laty Tadeusz Bartoś, wówczas dominikanin (znamienne, że niedawno zrzucił habit) potępił zakaz Parady Równości w Warszawie – ale ściągnął na siebie gniew wielu swoich współwyznawców.

        Niekiedy odnoszę wrażenie, że umysły wielu osób wierzących są polem bitwy, na którym duchowość głęboka ściera się z duchowością religijną – dogmatyczną, hamującą samodzielne myślenie, osłabiającą empatię, skłaniającą do stosowania przymusu wobec innych ludzi. Ateiści nie muszą prowadzić tej wewnętrznej walki. Nie znaczy to, że z góry dane jest im duchowe oświecenie, natomiast mają czyste przedpole tam, gdzie ludzie religijni muszą przebijać się przez gąszcz archaicznych wierzeń, zakazów i nakazów, zanim znajdą jakieś ziarno prawdy o świecie lub zdecydują się na zwykły odruch solidarności z drugim człowiekiem.

        ***

        Wspomniałem o książce Christophera Hitchensa „Bóg nie jest wielki”. Niedawno została wydana w Polsce, można ją kupić w księgarniach internetowych. Po „Bogu urojonym” Richarda Dawkinsa jest to kolejna książka napisana przez ateistą, przedstawiająca faktyczną – a nie zmitologizowaną – rolę religii w społeczeństwie.
        Hitchens nie jest uniwersyteckim naukowcem (choć ukończył filozofię, politologię i ekonomię na Oxfordzie), lecz pisarzem, dziennikarzem i korespondentem zagranicznym, znawcą wielu kultur i religii, nie tylko chrześcijaństwa. Pisze więc z innej perspektywy niż Dawkins i dlatego jego książka nie jest powieleniem, lecz raczej ciekawym dopełnieniem i rozwinięciem „Boga urojonego”. Polecam.

Dodaj komentarz

625 komentarzy do "Duchowość ateistów"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
człowiek
Gość

czyżby owe 98% katolików to dobrzy i życzliwi ludzie? nie wydaje mi się!!
może w 70%…
to Ty się obudz…

Seba
Gość

70% to super wynik by był. Większość ludzi gdyby nie miała nad sobą prawa karnego pokazałaby jaka jest naprawdę. Wystarczy obejrzeć film Pokłosie, Wołyń by zobaczyć jacy jesteśmy gdy nie mamy nad sobą bata.

antyAteizda => ateista
Gość

Ateizm jest atawizmem
nawrotem do wczesnej formy rozwojowej

(Jerzy Bokłażec)

też człowiek
Gość
hej człowieku ! To wszystko jest śmieszne, każdy ma prawo do wyboru czy chce wierzyć czy też nie ? Czyżby ? tak już jest że 98 % katolików to ludzie dobrzy, życzliwi innym itd., a wszyscy ateiści to kludzie zakłamana odhumanizowana ciemnota popierająca mordowanie ludzi nienarodzonych ciężko chorych lub w podeszłym wieku czyli uosobione zło! Bronię tych ludzi którzy wybierają w życiu swoim i innych dobro, a nie tych którzy każą bliźnich mordować dla ich idee fix, każdy katolik i ateista ma P R A W O D O Ż Y C I A od poczęcia do naturalnej śmierci i… Czytaj więcej »
człowiek
Gość

To wszystko jest śmieszne, każdy ma prawo do wyboru czy chce wierzyć czy też nie !!
Nie jest powiedziane że Katolik to ktoś kto jest dobry, życzliwy itd., a Ateista to ktoś kto wyrządza zło!
Nie bronie ani jednych, ani drugich, każdy ma swoje za uszami i każdy ma prawo do życia jak i do wiary lub nie!

Audrey
Gość
a ja chciałabym tylko zapytać: dlaczego katolicy utożsamiają swoją religię z miłością? dlaczego uważają, że ateiści nie potrafią kochać? dlaczego padają pytania „czy ateiści wierzą w miłość”? a co ma piernik do wiatraka? co ma miłość do religii? a wiecie, że nic? może dla katolików miłość to rzecz boska, ale dla ateistów miłość to miłość – miłość jest rzeczą ludzką. polega na tym samym, co u was, katolików, tylko wychodzi od nas – ludzi, tego czym jesteśmy i czego trzymają się ateiści. nie potrafię też zrozumieć, w jaki sposób osoby po traumatycznych przeżyciach mogą wierzyć, że bóg najpierw ich na… Czytaj więcej »
antyateista
Gość

w kraju ślepców jednooki królem

czyli Benedykt XVI w Czechach

antyateista => ateista
Gość

FAQ-ju jest zdezaktualizowane

antyateista
Gość

nowomowa Jerzego Bokłażca w notce powyżej nie ukazuje źródła jego duchowości

zatem jest niewiarygodna

antyateista
Gość

nie dość żeś acan
wulgaris pospolitis
toś jest jeszcze leniwie
bezrozumny

i za to cię kochamy
człowieku

http://leniwy.blog.pl/ do antyateisty
Gość
http://leniwy.blog.pl/ do antyateisty

A Tobie z całego serca życzę, by ktoś się zlitował i wyjął Ci ten wielki kij z tyłka 🙂

Niby który fragment mojej poprzedniej, krótkiej wypowiedzi ma być błędny? 🙂

nortonplus
Gość
Typowo ateistyczny bełkot: “ateista nie musi niczego twierdzić” A jednak twierdzi, ten blog jest tego najlepszym dowodem. “To teista formułuje twierdzenia i praktyka pokazuje, że robi to z dużą swobodą. Jednak udowadnianie tych twierdzeń przychodzi mu znacznie trudniej, a przecież to na nim spoczywa obowiązek dowodu” Obowiązek dowodu spoczywa na obydwu polemizujących stronach. Niesamowicie obłudna i pokrętna jest ta ateistyczna logika, w rodzaju: ´ja twierdzę że to ty jesteś w błędzie a ja mam rację, ale nie muszę ci tego udowadniać, to ty masz mi udowodnić że ja się mylę a prawda jest po twojej stronie´. Taka ateistyczna bezczelność, można… Czytaj więcej »
ateista
Gość
Przepraszam, że skasowałem komentarz osoby podpisanej jako „ateista”, ale jako autor bloga używam tego nicka i chodziło mi o uniknięcie nieporozumienia. Przytoczę ten komentarz w całości: „ateizm jest stwierdzeniem że bóg NIE ISTNIEJE i nic poza tym reszta jest milczeniem owiec” Moja opinia jest taka: ateista nie musi niczego twierdzić. To teista formułuje twierdzenia i praktyka pokazuje, że robi to z dużą swobodą. Jednak udowadnianie tych twierdzeń przychodzi mu znacznie trudniej, a przecież to na nim spoczywa obowiązek dowodu. Myślę, że opisanie ateizmu jako braku wiary w istnienie bogów jest wystarczające, a szerzej wyjaśniałem to w notce. Nie jest tak,… Czytaj więcej »
Krukuku
Gość

Mam pytanie: czy przyjęcie absolutnej niewiary w byty nadprzyrodzone nie jest swoistym dogmatem i nie zbliża to ateizmu do systemów religijnych?

wyga
Gość

NIE MORDUJESZ
jeżeli jesteś rozumny

– ZABIĆ można w obronie własnej lub Ojczyzny

– ZABIĆ można wykonując wyrok śmierci na mordercy
z premedytacją

Cit
Gość
to mocno przekorne wierzyć tylko w siebie , lub w doczesne idee . Zresztą jeśli wierzysz w miłość to i tak wierzysz w Boga . czy chcesz czy nie . Jeśli jesteś rozumny nie zabijasz ,nie kradniesz , nie szkalujesz innych , nie oczerniasz innych dla własnych korzyści , nie rżniesz nie swoich żon , szanujesz rodziców lub starasz się ich zrozumie , czasem odpoczniesz pocieszysz się kwiatkiem lub pięknem krajobrazu . Przekonanie o własnym ogromnym znaczeniu jest błędem . Patrząc w kosmos wierzysz że ateizm ma sens ? ta droga . Patrząc na ogrom wiar na świecie , hinduizm… Czytaj więcej »
baracuda
Gość

ateiści wszystkich krajów

wy się zbierzcie w kilka większych kup

pójdźcie nad brzeg oceanu

i tak na raz do wody

CHLUUUUP !!!

fszbc
Gość

NIE WIERZCIE ATEISTOM
I TAK SIE NAWRÓCĄ POD KONIEC ŻYCIA

(były ateista byłym wierzącym)

historyk
Gość
Marcin Luter nienawidził Żydów od połowy XVI wieku dusza niemiecka była sukcesywnie zatruwana z ambon protestanckich antysemityzmem makabryczne skutki tego kilkusetletniego procederu zaczęły ukazywać się w pełnym świetle od 1934 roku legalnie wybrany w demokratycznych wyborach przez znaczną wiekszość Niemców rząd III Rzeszy uchwalił nieludzkie rasistowskie antyżydowskie Ustawy Norymberskie kosekwencją tego było między innymi wyrzucenie Żydów z Niemiec do Polski w 1938 roku (ok.30 tys.ludzi) zorganizowane na masową skalę mordowanie przez Niemców narodu żydowskiego rozpoczęło się w 1941 roku na początku był Jedwabne kiedy ksiądz z Jedwabnego znający język niemiecki i słysząc przygotowania niemieckich morderców z ludobójczej formacji Einsatzgruppe B… Czytaj więcej »
antyateista
Gość

nieboszczyk
Leszek Kołakowski

pseudoateistyczny guru lewactwa quasi polskiego

w chwili śmierci
odrzucił cały ateizm
i powrócił na łono Kościoła

na jego grobie na Powązkach stoi Krzyż Rzymskokatolicki

ten sztandarowy przykład ukazuje wyraźnie całe zakłamanie załganie
i matactwo ateistycznego poglądu na Świat

ces`t la vie
Gość

jakoś tak się dziwnie składa że zza pojęcia >ateista< często gęsto wyziera gęba Żyda

miech06
Gość

W części postów na tym forum wyraźnie brakuje dopełnienia ich emocjonalnej wymowy, czegoś w rodzaju:
Złu na świecie winni są ateiści!
Aha, i jeszcze Żydzi!

pierzag
Gość

w IX wieku przed Chrystusem
ludzie sformułowali –

– nie morduj
– nie kradnij
– nie mów fałszywie

w VI wieku przed Chrystusem
ludzie wymyślili ateizm

w XXI wieku po Chrystusie
ateiści popierają –

– morduj
(ludzi nienarodzonych
i nieuleczlnie chorych)

– kradnij
(duchowość wierzących podając jako swoją)

– mów fałszywie
(w nauce)

oto ponure oblicze ateizmu

Lilia991
Gość
Dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią zrozumieć, że każdy ma prawo wyboru? Podobno to Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo…czyli logicznie rzecz biorąc… Ja wierzę w Boga bardzo głęboko…w religię żadną nie wierzę! właśnie z powodów wymienionych w tym artykule… Wychowana byłam w wierze katolickiej…i mam wiele wątpliwości…nie podoba mi się zakłamanie, hipokryzja…przymus… Widać to w postach tzw. katolików…ileż w tym agresji..nienawiści…jakoś niewiele to ma wspólnego z założeniami chrześcijańskimi…gdzie dużo mówi się o miłości jako takiej czy miłości do bliźniego…”kochaj bliźniego swego jak siebie samego”..tak tylko trzeba jeszcze siebie pokochać..sęk w tym, że paradoksalnie religia na to nie pozwala..bo bo drogą… Czytaj więcej »
pierzag
Gość

głęboka duchowość bez ducha

to największy idiotyzm od czasu Dżingis Chana

pierzag
Gość

znaczna część myśli Arystotelesa to stek bezsensownych andronów przez niego spłodzonych które nigdy nie miały blasku
i żadnej słuszności

poza tym miał pecha
żył przed Chrystusem

antyateista
Gość

boga nie ma

myśl powstała w III wieku przed Chrystusem

zmurszała tchnąca zgnilizną
doktryna starożytnych Greków

niczego świeżego nie wnosi
obecnie w XXI/XXII wiek

socjalistyczny głupek nie zrozumie tego

Pirx
Gość

Dureń myśli, że jak się powoła na Arystotelesa to stek bezsensownych andronów przez niego spłodzonych nagle nabierze blasku i słuszności.

antyateista => leniwemu
Gość

rusz mózgownicą leniwy

ludzie niewierzący poruszją się w różnorodnej przestrzeni filozoficznej

ateiści w jednej
agnostycy w drugiej
deiści w trzeciej itd.

przestrzeni nonsensownie bełkotliwej i nieadekwatnej do rzeczywistości

wspólnym mianownikiem dla takich poglądów jest brak podmiotowości osoby ludzkiej
która wynika z jej kreacji przez boga osobowego
na jego wzór i podobieństwo

co przewidująco zdefiniował geniusz Starożytności – Arystoteles

wormack
Gość

sądzę że pan Jerzy Bokłażec mówiąc o swojej duchowości
(bez względu na jej głebokość)
odczytuje prawidłowo częściową prawdę o rzeczywistości

antyateista
Gość

ateizm jest stwierdzeniem boga nie ma
i niczym więcej

jeżeli ktos w tym zdaniu doszukuje się duchowej głębi jest socjalistycznym głupkiem

www.leniwy.blog.pl
Gość

Bardzo dobrze napisane.
Krzykacze mogą zapierać się rękami i nogami, a nawet iść poskarżyć się rodzicom, ale nie zmieni to faktu, że ateizm religią nie jest.
Pewnie bardzo by tego chcieli, bo nie mogą zrozumieć, że ktoś może żyć bez jakiejkolwiek religii, ale cóż…

antyateista
Gość

Bokłażcowi poświęcam cytat:

„Religia nie umiera jednak
bo nie ma dokąd umrzeć”

(pseudo guru lewaków
nieboszczyk Leszek Kołakowski)

aftersunrise
Gość

z niecierpliwością czekam na kolejny tekst.

traffic
Gość

Czego nie da ci ateizm
———————–

1.Wolności myślenia

(podobno => boga nie ma
nie ma więc potrzeby rozpatrywania
innego światopoglądu)

2.Swobody dyskusji

(podobno => boga nie ma
i nie ma żadnych innych
argumentów)

3.Duchowości

(podobno => ducha nie ma)

4.Naukowej koncepcji powstania życia

(podobno => boga nie ma
więc życie powstało z materii)

5.Oparcia się na faktach

(podobno => boga nie ma
jest tylko hipotezą)

traffic
Gość

fałszem jest stwierdzenie że ludzie wierzą w boga bo wiarę wynoszą z domu od swoich rodziców
———-

– są ateiści którzy z domu wynieśli ateizm a dopiero w dorosłym życiu przyjęli wiarę w boga

– są ateiści którzy z domu wynieśli wiarę w boga
a dopiero w dorosłym życiu przeszli na ateizm

– są wierzący którzy z domu wynieśli wiarę w boga a dopiero w dorosłym życiu przyjęli ateizm a następnie
powrócili do wiary w boga

– są wierzący którzy wynieśli z domu wiarę w boga
i w dorosłym życiu sa nadal wierzącymi

trffic
Gość

PEDERAŚCI A PEDOFILIA

literatura starożytnej Grecji pochwala pedofilstwo pederastów

prostytucja męska była bardzo rozpowszechniona
w starożytnej Grecji w domach publicznych dostępni tam byli chłopcy i młodzi mężczyźni

wiek chłopców używanych do praktyk pederastyczno-pedofilskich wahał się pomiędzy 12 a 17 rokiem życia

istnieją świadectwa rozwiniętego handlu chłopcami

pedofilia występuje do 25 razy częściej wśród
pederastów niż w normalnej heteroseksualnej populacji

szacuje się że 80 % molestowań seksualnych dokonują pederaści

źródło:
——–

„Gay marriage and homosexuality some medical comments”

John Shea – radiologist
John K. Wilson – cardiologist
Paul Ranalli – neurologist
Christina Paulaitis – family physician
Luigi Castagna – paediatric neurologist
Hans-Christian Raabe – internist
W. André Lafrance – dermatologist

traffic
Gość

do głosowania nie poszło 20 mln Polaków

na PiS głosowało wczoraj tylko 2 mln Polaków

same moherowe berety to 5 mln Polaków

—————

oto macie przykład Polacy
jak zmieniacie Ojczyznę na lepsze

traffc
Gość

kamaryla PO na czele z Tuskiem rządząca obecnie Polską tylko w 2009 roku
na skutek złodziejskiej wyprzedaży majątku narodowego uczyniła ponad 300 tys.Polaków bezrobotnymi

wpływy z podatków do budżetu
zmniejszyły się

aby to wyrównać Tusk i jego klika zwiększa stawkę VAT do 23 % od września 2009 roku

Polacy zamiast urządzać jeremiady w różnych
telewizjach i stacjach radiowych jaka ta Platforma Obywatelska jest zła
zbudźcie się i kartką wyborczą zmiećcie
peowskich mężów stanu z foteli w Sejmie i Senacie

traffic
Gość

amerykański protestant lekarz-ginekolog mordował nienarodzone dzieci w późnym
stadium życia wewnątrz łona matki

nauka zwana medycyną określa takie dzieci wcześniakami które po porodzie
w 99 % przeżywają w inkubatorze i dalej
żyją sobie spokojnie

ginekolog-morderca nie dawał im żadnej szansy miażdżąc główki kleszczami
wewnątrz macicy

mord okrutny nieludzki a ten lekarz złożył przysięgę Hipokratesa po pierwsze nie szkodzić

jako człowieka wierzącego protestanta obowiązywało go też przykazanie nie morduj

drugi amerykański protestant zastrzelił tego mordercę-ginekologa przed zborem
gdy szedł na mszę

jego też obowiązuje przykazanie nie morduj

jednak mord na lekarzu-mordercy sędziowie uznają za dokonany w afekcie dla dobra publicznego

oto przykład jak zło obraca się same przeciwko sobie

traffic
Gość

w społeczeństwach krajów które ukształtowała
cywilizacja arabska gdzie ludzie wyznają mahometanizm nieznana jest
– prostytucja
– narkomania

w Holandii którą ostatecznie ukształtowała cywilizacja bizantyńska i gdzie ludzie
w 70% wyznają protestantyzm lub są ateistami
– narkotyki można palić w kawiarniach
– ludzi ciężko chorych czy zniedołężniałych zabijać

naturalista @ klapouchy
Gość
>> „Hadżar jest największą świętością muzułmanów” >Nawet maturzysta wie, że należy podawać źródła cytatu. Sporo to mówi o przyczynach twojej ignorancji. Dalej powołujesz sie na wikipedie, ale takiego zdania tam nie ma. Ani w polskiej ani w angielskiej wersji. Oczywiście, że jest: W Wikipedii pod hasłem „Hadżar” (czyli właśnie Czarny Kamień) pierwsze zdanie opisu brzmi: „Hadżar jest największą świętością muzułmanów, celem pielgrzymek milionów wyznawców Islamu (tzw. hadżu). ” http://pl.wikipedia.org/wiki/Had%C5%BCar Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm. 1) Czarny kamień nazywa się „hadżar”. 2) Pielgrzymka do Mekki nazywa się „Hadż” (lub Hadżdż). 3) Miesiąc w którym pielgrzymuje się do Mekki nazywa się „zu al-hidżdża” 4) A kiedy… Czytaj więcej »
traffic
Gość

człowiek nie jest w stanie zbadać otaczającej go
rzeczywistości Wszechświata -ucieczka galaktyk następuje szybciej niż prędkość światła

zanim ludzkość osiągnie odpowiedni postęp techniczny by eksplorować podobny do naszego Układ Słoneczny nastąpi koniec jej istnienia

człowiek nie jest w stanie zbadać tego co było przed rozproszeniem się galaktyk
gdyż temperatura Wszechświata około 14 mld lat temu uniemożliwiała
rozprzestrzenianie się światła

człowiek używając narzędzi fizyki kwantowej jest w stanie badać tylko możliwości
zaistnienia elementarnych cząstek materii w takiej czy innej formie a nie ich rzeczywiste istnienie

————–

dlatego twierdzenie ateistów że nauka wszystko kiedyś wyjaśni jest niedorzecznością

traffic
Gość
Ateiści nie wierzą w byty nadprzyrodzone. Na przykład gdy osoba religijna mówi „wierzę w Boga” znaczy to, że wierzy w istnienie tego boga; natomiast wyznanie „wierzę w siebie” nie jest formą deklaracji wiary we własne istnienie. Różnica niby niewielka, ale jak się okazuje, znacząca. Ateiści mogą wierzyć w wiele różnych rzeczy, ale nie wystarczy w coś wierzyć, żeby wyznawać religię. Ateizm nie jest ideologią ani doktryną, bo nie zawiera żadnego systemu w ogóle niczego nie zawiera. Jest brakiem czegoś – brakiem wiary religijnej. Jest a-teizmem, brakiem teizmu. Jednocześnie zwolennicy ateizmu wiążą go sprzecznie z jakimiś przekonaniami, np. racjonalizmem, materializmem czy… Czytaj więcej »
traffic
Gość

życie na ziemi powstało z wody i kamieni

myśli w mózgu wytwarzają mikroprądy

duchowość człowieka nie istnieje

węgiel w czystej postaci można uzyskać w laboratorium w 9 miesięcy

metoda węgla C 14 zawiera margines błędu od kilku do kilkuset milinów lat

to prawda czy fałsz ?

traffic
Gość

skąd się wzięło życie na ziemi

kto jest sprawcą że mózg wytwarza myśli

czym jest duchowość człowieka

czy złoża węgla w ziemi tworzyły się miliony lat

czy metoda przy użyciu węgla C 14 określa prawidłowo wiek minerałów

piszon: do camarilla
Gość
Ty chyba sama nie jesteś do końca świadoma tego co piszesz o dowodach nieistnienia Boga 🙂 Eksperyment Stanleya Millera nie jest żadnym dowodem, ponieważ sam nie jest potwierdzony naukowo – przede wszystkim warunki w których się odbywał niczym nie przypominały atmosfery, w której to życie miało się rozwinąć (nie było tu tlenu) a poza tym uzyskał on 98% związków toksycznych i niezdolnych do dalszego rozwoju. Dowód byłby wtedy, gdyby doświadczenie było odtworzone w realnych warunkach a jego efektem byłaby ameba. Ale rozumiem, że zraz naskoczysz na mnie i wyśmiejesz od głupków, że w jaki sposób mogłaby powstać ameba z takich… Czytaj więcej »
traffic
Gość

skoro bóg nie istnieje
to po co udowadniać jego nieistnienie

na istnienie boga są dowody pośrednie

na świecie są różne kraje
katolickie protestanckie mahometańskie

nie ma ateistycznych

z materii nieożywionej
nigdy nie powstanie życie

ludzkość cierpi
bo nie rozumie prostego zdania z Biblii
żyj i daj żyć innym

~luiza
Gość

Do Traffic : „na swiecie sa rozne kraje katolickie protestanckie mahometanskie nie ma ateistycznych”
Otóż są. Korea Pólnocna.

camarilla
Gość
wierzący piszą o tym, że wiara w boga (jakiegokolwiek) nie może mieć związku z aspektem racjonalnym. boga nie można poczuć, usłyszeć i nie można udowodnić jego istnienia. piszecie to o jego niematerialności… jeżeli jest niematerialny nie może istnieć! nigdy nie potrafiłam uwierzyć w fenomen ludzkiej wiary ale jak napisał Dawkins coś takiego może powstać w zaledwie kilka dni. narasta kult a później przekonanie, że byt nadprzyrodzony istnieje i ma nad nami władzę. jeżeli czegoś nie potrafimy wytłumaczyć zaraz pzypisujemy zasługę bogu. i wpływ jaki religia ma na dzieje ludzkości! zaiste, niewiarygodne! tyle cierpienia dla czegoś wyimaginowanego, tyle wojen, tyle zła!… Czytaj więcej »
traffic
Gość

wy ateiści mówicie katolikom:

wasz bóg nigdy nie istniał
wasze msze to zabobony i magia
wasze cuda wyjaśnią się w przyszłości wasza hierarchia to kolaboranci i utrwalacze
najgorszych totalitaryzmów ludzkości
wasze babcie dziadkowie matki i ojcowie to ostoja siermiężnego owczego pędu
wasze sakramenty to ludowa ciemnota
wasze symbole wiary to nic nie znaczące pokolorowane kawałki plastiku drewna czy płótna
wasze pieśni to meczenie stada owiec
wasza społeczność to złogenne środowisko

o jak wy ateiści kochacie katolików

Patriotata
Gość

Nalezy podkreslic ze nie ma czegos takiego jak „religijna moralnosc”. Hitler byl Chrzescijanem, i to go nie zatrzymalo przed podjeciem masowych mordow.
Amerykanscy kolonialisci i Indianie?
Religijne teksty sa glownie pisane jezykiem poetickiem, wiec interpretacji moze byc wiele.

Po drugie, teksty zaprzeczaja samymi sobie.