Nie zgadzam się z Twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił Twego prawa do ich głoszenia
Wolter

        Jeden z prominentnych polskich polityków powiedział niedawno, że w naszym kraju nie ma wolnej prasy, bo dziennikarze są zniewoleni przez właścicieli mediów lub ich mocodawców politycznych. Jeśli istotnie stosunki między dziennikarzami a właścicielami oparte są na zniewoleniu, to polityk ów zapomniał o co najmniej jednym medium, które według jego kryteriów jest wolne – o tygodniku „Nie”. Tak się bowiem składa, że właścicielem, mocodawcą i redaktorem naczelnym „Nie” jest jedna osoba: Jerzy Urban, który również udziela się jako dziennikarz na łamach swego czasopisma.

        Okazuje się jednak, że wolne medium zagraża porządkowi prawnemu – kilka dni temu sąd w rozprawie apelacyjnej prawomocnie uznał Jerzego Urbana za przestępcę. Jego myślozbrodnia polegała na napisaniu i opublikowaniu artykułu, w którym brzydko wyrażał się o Janie Pawle II. Na nic zdały się protesty międzynarodowej organizacji Reporterzy Bez Granic oraz Międzynarodowego Instytutu Prasy, skupiającego głównych wydawców i wybitnych publicystów ze 120 krajów, którzy argumentowali, że tego typu spraw nie powinno ścigać się z oskarżenia publicznego, lecz należy rozstrzygać je w procesach cywilnych. Sam zwierzchnik Kościoła nie tylko nie wytoczył sprawy cywilnej – do czego miał pełne prawo jako polski obywatel – ale w żaden sposób nie zasygnalizował, że czuje się obrażony.

        Jerzy Urban napisał swój artykuł kilka lat temu i kiedy wówczas czytałem ten tekst, przewidywałem, że może on rozpalić namiętności wielu katolików, bo wiadomo, że jest to społeczność gotowa do heroicznej obrony uczuć i wartości, pod jednym wszakże warunkiem – że są to ich własne uczucia i wartości. Byłem więc przekonany, że fanatyczni wielbiciele ówczesnego papieża nie nadstawią drugiego policzka i nie puszczą płazem tej zniewagi. Ciekawiło mnie tylko, jaki zarzut prokuratura postawi Urbanowi, bo polskie prawo chroni uczucia religijne w przypadku, kiedy publicznie znieważany jest przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Polskie sądy skłonne są do bardzo szerokiej interpretacji tego przepisu, ale chyba nie do tego stopnia, by uznać papieża za przedmiot czci religijnej. Na szczęście w kodeksie karnym odkryto zapomniany i nieużywany paragraf, pod który można podciągnąć wybryk Urbana – przepis, który zabrania znieważania głowy obcego państwa.

        Okazało się, że obrońcy czci przywódców obcych państw są w Polsce całkiem liczni, choć do tej pory nie dawali znaku życia; nie reagowali, gdy media atakowały Saddama Husajna i Slobodana Miloszevicia, milczeli, kiedy dziennik „Fakt” nazwał Aleksandra Łukaszenkę potworem i zakutym łbem, któremu słoma wyłazi z butów. Zresztą nad prezydentem Białorusi polska prasa wyzłośliwia się niemal codziennie – niedawno „Gazeta Wyborcza” opublikowała karykatury Łukaszenki, które w swej satyrycznej wymowie niczym nie ustępują słynnym już karykaturom Mahometa. Jednak obrońcy godności głów obcych państw znów zapadli w letarg, a stosowny przepis kodeksu karnego zaczyna pokrywać się kurzem. Można odnieść wrażenie, że jest on w zasadzie przepisem martwym, z jednym wyjątkiem: nabiera życia wtedy, gdy dziennikarska nieobyczajność dotyka Jana Pawła II.

        Ale czy można się temu dziwić w kraju, w którym katolicyzm coraz bardziej umacnia się jako religia państwowa? W którym sędzia podczas rozprawy używa określenia „Ojciec Święty”, a więc nawet nie próbuje zachować pozorów neutralności? W kraju, gdzie w budżecie nie ma funduszy na ratownictwo medyczne, ale znajdują się pieniądze na Świątynię Opatrzności? Gdzie planuje się powołanie Narodowego Instytutu Wychowania, który ma opracować i wcielać w życie jednolity, wyznaniowy model wychowawczy?

        Polscy katolicy codziennie mnie przekonują słowem i czynem, że moralne uprzywilejowanie ich wspólnoty religijnej (za którym idą odpowiednie uregulowania prawne) jest dla nich czymś tak oczywistym jak powietrze. Oni mogą obrażać wszystko i wszystkich, mogą określać zwolenników prawa do aborcji mianem zabójców nienarodzonych, mogą wysyłać gejów i lesbijki do gazu, nazywać krytyków Kościoła szczekającymi kundelkami (prymas Glemp), ubolewać nad feministycznym betonem, który się nie zmieni nawet pod wpływem kwasu solnego (biskup Pieronek), porównywać nielubianą partię polityczną do NSDAP (biskup Życiński). Im wolno. Ale wara profanom od katolickich świętości. Kto wypowiada się o nich bez należytego szacunku – srogo za to zapłaci.

        Nie przypominam tych incydentów po to, by nawoływać do wyciągania sankcji karnych wobec ich sprawców. Przeciwnie, protestowałbym, gdyby ktokolwiek miał na to ochotę, tak jak sprzeciwiałem się karze więzienia dla szwedzkiego pastora Ake Greena za jego kloaczne inwektywy wobec homoseksualistów; tak jak protestuję przeciwko procesom sądowym za „kłamstwo oświęcimskie”, mimo iż zaprzeczanie holokaustowi uważam za rzecz ohydną. Po prostu uważam, że słowu należy przeciwstawiać się słowem, a prawo karne jest złym i nieskutecznym instrumentem kształtowania dobrych obyczajów.

        Prawo karne nie sprawdza się w tej roli chociażby dlatego, że sąd, aby wydać sprawiedliwy wyrok, musi mieć jakieś kryteria oceny, pozwalające stwierdzić, czy dany czyn narusza dobre obyczaje. Ale ocena zawsze jest arbitralna, ponieważ kryteria są płynne i subiektywne, co doskonale widać na przytoczonych przeze mnie przykładach – żywy trup z tekstu Urbana porusza wielu polskich katolików, ale szczekające kundelki kardynała Glempa nie sprowokowały ich do głośnych protestów ani do wyszukiwania w kodeksie karnym przepisu, na podstawie którego można by postawić prymasa przed sądem. W środowisku „Tygodnika Powszechnego” odezwało się kilka nieśmiałych głosów, delikatnie sugerujących pewną niestosowność słów kardynała, ale byli też tacy katoliccy publicyści, którzy przyjęli te słowa z uznaniem. W tekście zamieszczonym przez Katolicką Agencję Informacyjną czytamy: Nie bacząc na „szczekające kundelki” – jak barwnie określił ludzi atakujących Kościół, czym zresztą naraził się na wściekłość większości ówczesnych mediów – Prymas konsekwentnie budował pozycję Kościoła w demokratycznym państwie. A więc nie mamy żadnych powodów do oburzenia, co więcej, powinniśmy docenić barwny język kardynała, bohatersko narażającego się na ataki dziennikarzy, którzy swymi wściekłymi reakcjami najwyraźniej dowiedli trafności prymasowego porównania.

        Ale nawet wśród osób, którym to porównanie się nie podoba, nie ma zgody co do skali przewinienia prymasa: czy był to tylko nietakt, drobna gafa, czy też impertynencja, a może nawet wielkie grubiaństwo. Słowa kardynała Glempa oceniane są różnie, ale te oceny padają w otwartej, publicznej debacie, w której nie uczestniczy ani prokuratura, ani sąd. I słusznie, w wolnym społeczeństwie powinniśmy swobodnie dyskutować o obyczajach.

        Niestety, wspólnota katolików godzi się na tę swobodę jedynie wówczas, gdy to nie jej wartości zostały naruszone czy obrażone, dając w ten sposób dowód swego przywiązania do podwójnych standardów moralnych w życiu zbiorowym. W reakcji na wypowiedź, która mocno ich drażni katolicy natychmiast pytają o granicę wolności słowa (z domyślną albo otwarcie sformułowaną sugestią, że ta granica została przekroczona), natomiast nie stawiają publicznie tego pytania, gdy sami obrażają osoby nie identyfikujące się z ich systemem wartości. Najwyraźniej uważają, że tej granicy nie przekraczają – a to znaczy, że kreślą ją w taki sposób, by swojej wspólnocie przyznać więcej wolności niż osobom spoza wspólnoty.

        Polskie prawo sankcjonuje te przywileje – obrażanie uczuć religijnych jest ścigane z urzędu, przy czym żadne inne uczucia nie podlegają ochronie prawnej. Również praktyka prokuratorska uprzywilejowuje katolików, np. prokuratura powinna ścigać z urzędu wszystkie przypadki obrazy wszystkich głów obcych państw, natomiast czyni to wyłącznie w przypadku głowy państwa watykańskiego. Oczywiście nie zachęcam prokuratury do tak rozległej aktywności, raczej apeluję do ustawodawców, by wykreślili ten przepis z kodeksu karnego. Podobny los, moim zdaniem, powinien spotkać artykuł 257 k.k. przewidujący karę więzienia dla tego, kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości… . Prokuratura, która nie interesuje się antysemickimi wypowiedziami księdza Henryka Jankowskiego i nic nie wie o znieważaniu różnych grup na antenie Radia Maryja, zareagowała natychmiast, gdy pojawiło się podejrzenie obrazy pewnej wspólnoty religijnej… czy ktoś zgadnie, jakiej? Oczywiście katolickiej. Przed sądem stanął działacz Kampanii Przeciw Homofobii, który komentując nagonkę na homoseksualistów mówił o jej faszystowsko-nacjonalistyczno-katolickim charakterze.

        Widać więc, że prawo, które w swych zamierzeniach ma chronić różne grupy osób, jest stosowane selektywnie i dziwnym trafem szczególnie ochrania nie tych, którzy są słabi i sami nie mogą się obronić, lecz tych, którzy są silni, liczni, którzy mają wpływy polityczne i są w stanie kształtować rzeczywistość społeczną. A paragraf o uczuciach religijnych w praktyce służy do usuwania ze sfery publicznej treści, które odnoszą się do sacrum w sposób nieakceptowany przez osoby wierzące. Katolikom ta sytuacja najwyraźniej odpowiada – nie słychać z ich strony żadnych apeli o zmianę obowiązującego prawa. Z jednej strony, moralność nakierowana na ochronę przywilejów własnej grupy nie jest czymś wyjątkowym, ale z drugiej strony trzeba podkreślić, że nie jest to moralność szczególnie wysokiej próby.

         Ale czy usunięcie z kodeksu karnego tych przepisów nie oznaczałoby całkowitej swobody obrażania? Oczywiście, że nie, bo każdy z nas ma do dyspozycji prawo cywilne, które chroni nasze dobra osobiste. Przypuszczam, że stanąłbym po stronie Karola Wojtyły, gdyby zechciał wytoczyć proces cywilny Jerzemu Urbanowi – tak jak poparłem księdza Jankowskiego w sporze cywilnym z Pawłem Huelle, choć antysemickie poglądy gdańskiego prałata są mi głęboko obce. Uważam, że wszystkim obywatelom należy się prawna ochrona dóbr osobistych. Zdecydowanie natomiast sprzeciwiam się sytuacji, kiedy z dóbr osobistych czyni się dobro publiczne poprzez kryminalizację i ściganie z urzędu czynów, które co najwyżej powinny być przedmiotem sporów między obywatelami.

Dodaj komentarz

2179 komentarzy do "Wolność słowa w Polsce, czyli nie wszystkim po równo"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
~Grzegorz Wxx
Gość

Zacytuję tylko to:
Wolno jest kłamać ludziom, nawet w sprawach religii, oby tylko oszustwo przyniosło owoce – św. Hieronim
Nigdy człowiek nie wyrządza zła tak wytrwale i tak ochoczo, jak kiedy czyni to z pobudek religijnych. – Blaise Pascal (1623-1662).
Lukrecjusz: Tantum religio potuit suadere malorum (Zbyt wiele religii zachęca do zła).
„Nie wierzę w Boga, ale nie czynię religii z niewiary w Niego. Logicznie jest możliwe, że jakieś odkrycie kiedyś każe mi zmienić zdanie. Ale nie liczę na to” – Steven Weinberg

~o_Kalasanty
Gość
Umiłowani Siostry i Bracia! Tragicznym dla Polski dziedzictwem pontyfikatu Wielkiego Herosa Cnót Wszelakich zwanego JPII jest uległość władzy wobec kleru. Wynika ona nie tyle z wiary i bałwochwalczej miłości do papieża-Polaka, co z przyziemnego i doczesnego interesu. Przemawiać w kampanii z ambony jest taniej i skuteczniej niż na wiecu. Złapać hostię w locie bardziej widowiskowo i medialnie niż pana Boga za nogi. A że za wszystko trzeba płacić, politycy wszelkiej maści gną karki przed rzymsko katolicką szamanerią, dają tej Stajni Augiasza kasę z budżetu, boją się poprzeć ustawę o związkach partnerskich czy o in vitro. Wolą na klęczkach i na… Czytaj więcej »
~teyoo
Gość

Świetny artykuł, gratuluję Autorowi przenikliwości i przekrojowego spojrzenia na kwestię stosunków społecznych. Podejście polskich katolików do wolności słowa ilustruje stare dobre powiedzonko: „Jak Kali komu ukraść krowę, to dobrze; jak ukraść Kalemu, to źle”. Obrażać ateistów i innowierców jest fajnie, bo to oznaka „barwności języka” i korzystania z wolności wypowiedzi. Jak strona przeciwna robi to samo, to jest wielki foch i wio do sądu. Żałosne.
Że tak powiem – Jezus by się w grobie przewrócił;) (ale to pewnie też obraza uczuć?) 🙂

~Natalia
Gość
Witam, przeczytałam artykuł z wielką ciekawością i mimo, iż uważam się za osobę wierzącą (nie czuję się natomiast katolikiem), nie jestem w stanie się z Panem nie zgodzić. Biorąc pod uwagę sedno sprawy – ma Pan absolutną rację. Obraza uczuć dotyczy katolików i sądy na takie przypadki również patrzą bardzo wybiórczo. Jest niestety dokładnie tak, jak Pan napisał – im się wydaje, że mogą oceniaś wszystko i każdego wg swojego pryzmatu i swojego światopoglądu, nie raz przy tym obrażając uczucia innych. Kiedy ich oceni się w ten sam, lecz opozycyjny sposób, czują się urażeni czasem do tego stopnia, aby walczyć… Czytaj więcej »
Andrzej
Gość

Jak możesz pisać lub powtarzać za GW bzdury których nie da się czytać np.
„(…)Razi je więc krzyż górujący nad byłym obozem, gdzie mordowali ludzie wyrośli w chrześcijańskiej Europie.” Mordowali ludzie wyrośli w chrześciańskiej Europie? Europa praktycznie po Rewolucji Francuskiej przestawała być chrześciańska stała się ateisyczna dzięki np. Rousseau i jego chorych idei które rozlały się jak rak na Europę. Czego następstwem były kolejne niekończące się konflikty, wojny i rewolucje w całej Europie. Proponuję włączyć myślenie.

luba
Gość
„..Modlitwa dla ateistów podczas Ostrzeżenia Ci, którzy uważają się za ateistów niech wysłuchają Mojej obietnicy. Kocham was i nigdy nie zrezygnuję z Mojej walki o wyrwanie was ze szponów oszusta, szatana, który zaślepia was na Prawdę. Kiedy nadejdzie czas i gdy na własne oczy zobaczycie swoje grzechy podczas Ostrzeżenia, proszę odmówcie tę modlitwę Jezu pokaż mi Prawdę i ocal mnie od zła. Szczerze żałuję za moje grzechy i proszę, abyś mnie teraz wziął i pokazał Mi światło Twojego miłosierdzia. Amen. Jeżeli odmówicie tę modlitwę nigdy więcej nie będziecie zagubieni. Z waszych serc zostanie zdjęty ciężar i pozostaniecie w prawdziwym pokoju.… Czytaj więcej »
ateista
Gość

Dziękuję za komentarz, ale pozwolę sobie nie zgodzić się z jego treścią. Religia jest wielkim złem, nieszczęściem ludzkości. Wykopuje głębokie podziały między ludźmi, stawia wysokie mury niechęci i wrogości – co widać również w Twoim komentarzu, a liczne inne przykłady podaję w notkach ma moim blogu. Życzę Ci serdecznie, abyś kiedyś wyzwolił się od religii i wszedł na drogę prawdy, dobra i życzliwości dla ludzi.

Pozdrawiam,
Jerzy Bokłażec

el cid
Gość

Szkoda naprawdę że w internecie powstają takie strony jak TA…nigdy nie przyjmę do wiadomości że życie bez religii jest lepsze. Właśnie że życie bez Boga i wiary w niego jest wgl nic a nic nie warte i nie ma żadnego sensu…To my żyjemy z Bogiem i dla Boga i będąc dziećmi bożymi mamy obowiązek w niego wierzyć.
Do twórcy strony: Zamiast rozpowszechniać swoje heretyczne poglądy najpierw zastanów sie nad tym czy Twoje życie jest coś warte…ale pamiętaj : Bóg jest miłosierny i miłuje każdego człowieka i On chce byś i Ty poszedł jego drogą…

~leszek
Gość
Bóg,bogowie,cuda niewidy,rzeczy nadprzyrodzone to tylko i wyłacznie urojenia wynikłe ze strachu i niewiedzy.Religijność jest naturalną cechą ludzkiej egzystencji,ale bynajmniej nie ma wiele wspólnego z rozsądkiem,logiką i prawda.To tylko stan umysłu.I można by przejść nad tym do porządku dziennego,gdyby nie to,że religijność,a zwłaszcza ta fanatyczna wyrządza tak wiele zła i powoduje,że ludzie tak bardzo sie wzajemnie nienawidzą,są chciwi,zawistni,obłudni i nietolerancyjni. Ogrom zła jakie wyrządziła ludzka religijność jest tak wielki,że nie sposób tego wyrazić.Ale cóż się dziwić,skoro bóg w chrześcijańskiej biblii jawi się jako mściwy,sadystyczny,okrótny,bezlitosny i nieczuły tyran,mordujący i wzywający do zabijania.To wszystko zawarte jest w tej „świętej” książce,ale o tym ludzie… Czytaj więcej »
jacplac97
Gość

Ludzie się tu pytają o to jak i kto stworzył wszechświat.Jest na to wyjaśnienie.Skoro przed wielkim wybuchem nie było ani czasu,ani przestrzeni to jak jakiś „stwórca” mógł to zrobić?Istnieje też teoria że wszechświat stale się zapada i rozszerza.Gdy się zapada już cały(tak.wszechświat nie jest nieskończony)to pochłania za sobą przestrzeń i czas.I tak przez kwadryliony lat.

~leszek
Gość

Pytanie-kto stworzył wszechświat jest z gruntu niewłaściwe,bo już samo w sobie sugeruje,że musiał być KTOŚ.Ja się pytam,dlaczego KTOŚ a nie COŚ? Po co ludzie wierzący pytają się o to,skoro odpowiedz mają w biblii?Wszechświat stworzył Bóg 6000 lat temu.Nie muszą wiedzieć,że ten wszechświat ma ok.14 miliardów lat i składa sie z miliardów galaktyk i niezliczonej ilości gwiazd i planet.To nie Ich bajka.To dla nich zbyt wiele.

Artur
Gość
Ziemia jest usytuowana w idealnej odległości od Słońca, W taki sposób, że otrzymujemy optymalną do podtrzymania Życia ilość ciepła. Inne planety w naszym systemie słonecznym są albo zbyt blisko słońca albo zbyt daleko, więc nie są w stanie podtrzymać życia Każda najmniejsza zmiana stopnia obrotu Ziemi uniemożliwiałaby Życie. Na przykład, jeśli Ziemia miałaby zmienić swój stopień obrotu o 1/10 w stosunku do obecnego, wszystkie rośliny albo spaliłyby się na wiór podczas dnia, albo zamarzłyby w nocy. Księżyc obraca się wokół Ziemi w odległości około 384000 km Wywołując na jej powierzchni nieszkodliwe przypływy. Gdyby księżyc Znajdował się tylko o 1/5 tej… Czytaj więcej »
~EastOfEden
Gość

Tak. Przez przypadek.
Jeśli rzucisz monetą miliardy razy to orzeł lub reszka wypadnie 100 albo tysiąc razy w jednym ciągu wcześniej czy później.
W naszej galaktyce mamy 100 miliardów gwiazd. Widocznych galaktyk jest miliardy razy więcej niż gwiazd w naszej galaktyce.

Wcześniej czy później wiec powstaniemy.
Tak. Przez przypadek i prawo wielkich liczb (ma ponad 200 lat).

Pawel Szymanski
Gość

Publikacje ze wszech miar potrzebne. Gratuluję trafności i sposobu formułowania myśli, i życzę wytrwałości.

Anna WK
Gość
Ostatnio, przeglądając serwis informacyjny, dostrzegłam scenkę, którą pragnę przytoczyć. Polscy politycy toczyli dyskusje z irańskimi przedstawicielami władz. Biorąc pod uwagę delikatność polsko-irańskich transakcji ostatnimi czasy, uważam to za istotne. Dyskusja polskich polityków, notabene gospodarzy zapraszających Irańczyków do Polski, usiłujący podejmować międzynarodowe dyskusje w sprawach gospodarczych, pertraktują z przedstawicielami kraju, w którym islam jest religią nadrzędną, w apartamencie, na którego ścianie wisi krzyż katolicki. Nie dziwmy się, że większość tego typu transakcji zwyczajnie nie osiągnie sukcesu, jeśli podejście polskiego polityka będzie się odbywało w tle wierzeń religijnych. Wiara to kwestia indywidualna i wiązanie jej z polityką jest najmniej rozsądnym podejściem w… Czytaj więcej »
Bea
Gość

Witam, mam na imię Beata. Chciałabym przeprowadzić z Panem wywiad. Piszę pracę mgr na temat postaw społecznych na temat zjawiska ateizmu. Jeśli ma Pan czas i chęć,będę bardzo wdzięczna. Mój mail okciuk@op.pl, gg 11584882.Pozdrawiam.

Feanor
Gość
Bawi mnie, kiedy wierzący przywołują Einsteina. Nawet jeśli można by go nazwać człowiekiem wierzącym, to jego wiara nijak nie przypomina waszej wiary – w prymitywną żydowską mitologię. Rozwlekając definicje tak jak wy to robicie, to nawet Dawkins jest „głęboko religijny” – wystarczy przeczytać co czuł, kiedy poczuł zachwyt wszechświatem i powołanie do zostania naukowcem, leżąc pod rozgwieżdżonym niebem. Einstein: „Nie potrafię wyobrazić sobie Boga, który nagradza i karze istoty przez siebie stworzone, lub Boga obdarzonego wolną wolą na podobieństwo nas samych. Nie mogę również ani też nie chcę sobie wyobrażać, że człowiek trwa dalej po śmierci fizycznej; nadzieje tę pozostawiam… Czytaj więcej »
malwina
Gość
Christian Boehmer Anfinsen biochemik: 1972 nagroda Nobla w dziedzinie chemii: „Myślę, że tylko idiota może być ateistą.” Werner Arber genetyk i mikrobiolog: nagroda Nobla w dziedzinie medycyny: „Chociaż jestem biologiem, muszę przyznać, iż nie rozumiem w jaki sposób powstało życie… Uważam, iż życie zaczyna się dopiero na poziomie funkcjonalnej komórki. Najbardziej prymitywna komórka może wymagać przynajmniej kilkuset różnych specyficznych makromolekuł biologicznych. W jaki sposób takie już dosyć złożone struktury mogły się połączyć pozostaje dla mnie tajemnicą. Możliwość istnienia Stwórcy, Boga, stanowi dla mnie satysfakcjonujące rozwiązanie tego problemu.” Sir Derek Harold Richard Barton nagroda Nobla w dziedzinie chemii:”Nie ma żadnej niezgodności… Czytaj więcej »
robertcb
Gość

Świadomość to nie mózg.

Mózg jest kwantowym odbiornikiem duchowej świadomości.
Teoria dualizmu interakcyjnego John Carew Eccles’a,
oraz kwantowa teoria świadomości Orch-OR
Rogera Penrose i Stuarta Hameroffa – są prawdziwe.
Neuronalna transmisja synaptyczna w mózgu
– nie tworzy świadomości ani naszych myśli.

Przeczytajcie ten artykuł i poznajcie prawdę:

http://radioamator.elektroda.eu/swiadomosc.html

lub wpiszcie w wyszukiwarkę: świadomość to nie mózg

pierwszy i ostatni
Gość
czym wiecej wiem o religii tym bardziej mnie to wszystko smieszy bog jest tylko hipoteza i musicie sie z tym pogodzic a wiekszosc ludzi to idioci nie interesujacych sie tym i jestem tego pewien ze conajmniej polowa chrzescijan nie czytala biblii co jest poprostu smieszne a mowienie ze to ateisci sa winni wszystkim wojna na tym swiecie jest jedynie glupota przez wiekszosc istnienia islamu wyznawcy musieli spelnic pewne wymagania jednym z nich byla walka za wiare ktora poznej zostala zmieniona na wyznanie wiary smieszy mnie tez rzekoma „pustka” ktora mial mi wypelnic bog ja nic takiego nie odczuwam i nie… Czytaj więcej »
ateista
Gość
Nie jest prawdą, że ateizm „stworzył” nazizm i komunizm. Nazizm w ogóle nie był ateistyczny (Hitler po dojściu do władzy zamknął wszystkie stowarzyszenia wolnomyślicielskie i ateistyczne w Niemczech – kościołów nie zamknął), natomiast zło komunizmu nie wynikało z ateizmu. Rodziło się ono (podobnie jak zło nazizmu) z tych samych źródeł, co zło religii. Pisałem o tym w notce „Duchowość ateistów”, cytuję fragment: „Historia uczy, że jest pewna grupa przekonań szczególnie sprzyjających złu – są to przekonania, które u osób je podzielających rodzą postawę wyznawcy. Zaliczyłbym do tej grupy przede wszystkim postawy religijne, a także parareligijne (np. wiarę w zbawczą rolę… Czytaj więcej »
INFO
Gość
Nie wspominajac juz ze Ateizm stworzyl nazizm i komunzim czyli rzady totalitaryzmu,chcialbym podkreslic ze to nie Ateisci sa przesladowani tylko Chrzescijanie(wylacznie). Dlaczego nikt sie nie wypowie o innych religiach?? Boicie sie ze przysla wam bombe do domu?? A moze najlepiej wykonczyc to co najslabsze- czyli rodzima wartosc dzieki ktorej nasza jednostka narodowa chodzi po ziemi i mowi jezykiem jakim mowi czyli Polskim? Nie chce nikogo urazic ale skoro wy jestescie tacy „Prawi” to czemu kierujecie sie nienawiscia?? Widac ja na kazdym kroku… Uznajecie sie za myslacych to dlaczego nie uszanujecie czyiś racji?? co do krzyza w oswiecimiu pamietajcie ze zginela… Czytaj więcej »
pierwszy i ostatni
Gość
robienie takiego bloga to nonsens rozumiem ze mozna przekazac jakies wartosci poprzez to ale czlowiek powinien byc na tyle madry by samemu to zrozumiec ze to tylko wymysl naszego genialnego ale jeszcze za glupiego mozgu nie mowie o internecie czy tez stronach „dla ateistow” ale chocby nawet biblii ktora sama sobie zaprzecza chodze do 1 klasy liceum i juz mi zal mojego ksiedza bo sie biedaczek nie moze wywinac z niektorych moich pytan czy tez ripost ^^ sadze ze malymi kroczkami ale czlowiek sobie uswiadomi nieistnienie boga i taki maly dodatek od siebie „ludzie majac mala wiedze wierzyli najpierw w… Czytaj więcej »
ateista dobry czlek
Gość

polska to zakłamany kraj egoistów i niby katolików którzy za zwyczaj nie wiedzA na czym polega ich wiara ja jestem ateistą i dobrym człowiekiem żyje według prostej zasady nie rób tego złego co tobie nie miłe…

awatar
Gość

Polecam panu bloga http://ireneuszbogacki.bloog.pl autor tego bloga tez kiedyś był ateistą.

emerytoman
Gość

Intryguje mnie od lat wielu pytanie : Jak to jest możliwe, że ludzie inteligentni, wykształceni, szczególnie w naukach ścisłych, wierzą w coś, czego dotknąć nie mogą, smakiem, słuchem, okiem. Na czym polega wiara w jakieś bóstwo, w jakąś istotę, która ponoć istnieje a nie chce się ujawnić ? Trzeba jednak być matołem, mimo wykształcenia, by wierzyć w coś z wyobraźni psychiki chorego umysłu… Współczuję.

Tereska
Gość

tak bardzo chciałabym usłyszeć, przeczytać coś na temat skąd przychodzisz i dokąd odejdziesz?. Dlaczego człowiek ma zakodowane w swoim umysle pragnienie miłości?. Dlaczego tylu ludzi nigdy nie kochało ?. Wiem,że to nie jest komentarz, jednak ciagle oczekuję odpowiedzi na te PYTANIA.

Kasia
Gość
Według mnie niepotrzebnie sprowadzasz wszystko do jednego tylko sposobu postrzegania Świata. Otórz uważam,że od kiedy świat zaczął istnieć a konkretnie człowiek, to zawsze mniej więcej istnieli ludzie różnych wyznań a tym samym też i bezwyznaniowcy. Jednak zawsze zdecydowana wiekszość miała wpisaną obecność Boga w swojej mentalności, czyli tak zwaną religijność. Problem człowieka z akceptacją innej postawy wobec Boga to problem braku MIŁOŚCI człowieka do człwieka. Również ateiści wchodzą do tego kręgu. CZŁOWIEK MA PROBLEM Z AKCEPTACJĄ INNEJ POSTAWY NIŻ JEGO POSTAWA BO CIERPI NA BRAK MIŁOŚCI. Według mnie nie umie kochać siebie oraz nie umie kochać drugiego człowieka i dlatego… Czytaj więcej »
tygrysek
Gość

rafa kolarowa -Rafy koralowe zbudowane są przede wszystkim ze szkieletów koralowców i mszywiołów, a także wrośniętych w nie cząstek kostnych innych organizmów morskich (ryb, małży, ślimaków itp.) oraz żwiru, piasku i mułu wapiennego.

Krzyśko Ateista
Gość

cd. Abym kochał i miłował swój kraj uczono mnie przez wiele lat, poprawności naszego języka, geografi i histori. Jestem dobrym patriotą. Dlaczego zatem w Chrześcijaństwie zabrakło przedmiotu historii tej Religi? A co? Nie ma historii od stuleci?Pozdrawiam.

Krzyśko Ateista
Gość

Witam panie Jerzy. Podoba mi się Pana praca. Jest składna, logiczna i rzeczowa. Przedstawiony jest ruch Chrześcijaństwa na przestrzeni wielu wieków, na wielu kontynentach, wyspach i archipelagach. A jednak o czymś Pan zapomniał w obszerności swego materiału. Nie opisane są dzieje Chrześcijaństwa… na Dalekim Wschodzie. Jak ono zostało przywitane, co zamierzało i… jak i dlaczego pożegnane. Ja czytałem o tym ale wielu innych być może nie ma pojęcia co tam się stało. Na swym „karku” ma Pan w tej chwili >Apostoła

jaga
Gość

Drogi „ateisto”proszę podaj konkretnie kiedy Radio Maryja podawało treści antysemickie.Słucham tego radia i nigdy nie spotkałam się z takimi o jakich piszesz.Katolicy,to nie „silna,liczna grupa”lecz ludzie ochrzczeni,którzy żyją(przynajmniej starają się,bo nie jesteśmy ideałami)żyć według dekalogu.Jeśli go przeczytasz uważnie,to przekonasz się,że życie według niego bez względu na wyznanie,nie przynosi nikomu szkody!Bardzo wyrażnie mówi o tym co piszesz jego ósme przykazanie.Stosowanie się do niego sprawi,że wolność słowa dla wszystkich będzie równa,jeśli tylko słowa będą prawdziwe i o to chyba Tobie chodzi?

wallen
Gość

Pozdrawiam choc nie jestem ateista;mam do was pytanie dlaczego tak nie nawidzicie Katolicyzmu. inne wiary sa wporzadku.atak tylko na Kosciol choc Swoje Dzieci Chrzcicie,biora komunie ,bierzmowanie slub.to po co to.Dajcie sobie odpowiedz.Czy ktos zmusil was do tego.moze lepiej bylo wybrac inne wyznanie islam.dziecko wysadzilo by samolot w imie swojego Boga a wy bylibyscie szczesliwi.Ale Rodziny poleglych co by czuly.Dla was kosciol jest problemem a moze zajmiemy sie innymi problemami zamiast wyzywac i ublizac sobie.JEST BIEDA,BEZROBOCIE,wezmy sie za to bez wzgledu na na roznice/religijne polityczne poki jeszcze mozemy.

emeryt R
Gość

Życie ateisty jest łatwiejwsze, ale śmierć trudniejsza. Wiele bym dał, żeby wierzyć w życie pozagrobowe. I do końca życia nie zapomnę komunistom, że infiltrując młode mózgi pozbawili mnie tej wiary.

Ateiatka
Gość

Dodam taka ciekawą ale i istotna rzecz.Obraza dla nie których ludzi jest ty bezbożniku…tak się mówi ale czy jest jakieś przezwisko dla np.katolików??właśnie nie…ale oczywiście na świecie jak wszyscy mówią ważna jest równość

Ateiatka
Gość

Dodam taka ciekawą ale i istotna rzecz.Obraza dla nie których ludzi jest ty bezbożniku…tak się mówi ale czy jest jakieś przezwisko dla np.katolików??właśnie nie…ale oczywiście na świecie jak wszyscy mówią ważna jest równość

Ateiatka
Gość

Dodam taka ciekawą ale i istotna rzecz.Obraza dla nie których ludzi jest ty bezbożniku…tak się mówi ale czy jest jakieś przezwisko dla np.katolików??właśnie nie…ale oczywiście na świecie jak wszyscy mówią ważna jest równość

ŻYLETA
Gość

WEDŁUG MNIE TO JEST WSZYSTKO WYMYSŁ KSIĘŻY ONI Z TEGO CZERPIĄ KORZYŚCI BAZUJĄ NA NASZEJ TACODAJNOŚCI.ZA NP.1000 LAT NASZ PAPIEŻ BĘDZIE TAK CZCZONY I TAK HOUBIONY JAK JEZUS CHRYSTUS A SKĄD WIEMY CZY JEZUS CHRYSTUS NIE BYŁ BANDYTOM;ALBO PEDOFILEM,ŻE GO U KRZYŻOWALI JAK NASZYCH POLAKÓW KTÓRZY WYDALI SAMOSĄD NA PEDOFILU WSZYSTKO UCICHŁO ALE???????????? ZA 1000 ho ho !!!!!!!!!!!!! popieram pana panie JERZY.POZDRAWIAM

Jan Kowalski
Gość

uważam, że nikt nikogo nie zmusza do niczego – od 966 roku Polska jest krajem chrześcijańskim – ci, których przodkowie w ciągu wieków przykleili się do naszego łona (jak mendy) nie powinni zabierać głosu i się podniecać. My jesteśmy tolerancyjni – nie narzucamy im siebie = oni wciskali nam sierp i młot, a były i czasy, że i inne symbole!!. Sprawa jest czysta i jasna = nie pasi w Katolickiej Polsce – droga wolna, odnajdźcie kraj przodków waszych. Z bogiem!!!

Sylvan
Gość

Witam Serdecznie Panie Jerzy

Niedawno znalazłem a właściwie przypadkowo trafiłem na Pański blog. Nurtuje mnie pytanie w2 jaki sposób ateista – czyli człowiek który uznaje że Bóg nie istnieje (jeśli definicja jest niezgodna to proszę poprawić)wytłumaczyłby to że św. Ojciec Pio podczas spowiedzi wielu penitentów znał doskonale ich czyny i życie. To jest tak jak bym ja Panu w tej chwili wypisał co Pan robił kilka czy kilkanaście lat temu. Ja jestem katolikiem i tłumaczę to charyzmatem danym przez Boga. Chyba wg ateisty nie istnieje racjonalne wytłumaczenie tego faktu

jak
Gość

Ja uwazam,ze Polska od poczatku byla katolicka a ci ktorzy uwazaja ze powinno byc inaczej niech wyjada do Rosji lub cos podobnego wybiora, a nie probuja grac na uczuciach innych w dodatku z falszywa nuta.Niedobrze mi sie robi od sluchania tych glupot ateistycznych-nie podoba sie , nikt was tu nie zatrzymuje, droga wolna i wypad z kraju

jak
Gość

Ja uwazam,ze Polska od poczatku byla katolicka a ci ktorzy uwazaja ze powinno byc inaczej niech wyjada do Rosji lub cos podobnego wybiora, a nie probuja grac na uczuciach innych w dodatku z falszywa nuta.Niedobrze mi sie robi od sluchania tych glupot ateistycznych-nie podoba sie , nikt was tu nie zatrzymuje, droga wolna i wypad z kraju

Anonimowo
Gość

Ma Pan rację,ale co z tego jak to zaszło bardzo daleko!

~Uchiha
Gość

Od początku krajem Katolickim? śmieszne. Poczyaj trochę o historii a będziesz wiedział, że większość świątyń chrześcijańskich z okresu chrztu Polski została zbudowana w miejscu.
zburzonych budowli poańskich.

W początkowym okresie istnienia chrześcijaństwa w Polsce dochodziło do buntów na tle religijnym gdy tylko słabła władza możnowładców.

Wiemy również o bogach słowiańskich takich jak Światowit którego kult został krwawo stłumiony.

Polacy przyjeli chrześcijaństwo w celu uniknięcia najazdów państw katolickich (którzy w swym nieskończonym miłosierdziu mordowali wyznawców innych religii. Przykładem są Słowianie Połabscy którzy zostali doszczętnie wyniszczeni ponieważ nie wyrzekli się swojej tradycji.

Wniosek jest prosty Polska nie ma korzeni chrześcijańskich.

Administracja umk
Gość

Niech żyje wolność słowa, niech żyje odwaga głoszących niepopularne treści! AVE AVE AVE!!!! 🙂 pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów!

edek
Gość

wp

Anionir
Gość

Bardzo podoba mi się, że są ludzie, prowadzący swoje blogi na tak wysokim poziomie. Początkowo różowo-cukierkowa kultura blogerska przekształca się w bardziej wartościową, czego przykładem jest ten blog. Gratuluje i zapraszam do odwiedzenia swojej strony: http://www.galeriamalarska.pl

Alex
Gość
Do Autora bloga: Jestem w sumie… Agnostykiem, przynajmniej tak mi się wydaje. Czytam ten blog juz od dawna, ale po kawałeczku. Uważam, że w tymco piszesz jest wiele prawdy. Takie jest życie i masz racje. Naruszając prawa katolików bardzo się narażamy, zaś jeżeli homoseksualiści są przez nich poniżani (nawet publicznie) nie znajdą takiej pomocy jak kościół w swoim ‚smutku’. Założyli CARITAS-dobrze, godne pochwały, lecz ludzie dają pieniądze na ta instytucję bo pomaga, owszem. Ale co kościół dał od siebie? Mają tyle cenncyh rzeczy, pozłacanych ram i wiele wiele innych co mogło by wzbogacić za takie pieniądze nie jeden szpital. Jeszcze… Czytaj więcej »
Nikt > Katha
Gość
W Polsce żyją : 1. Słowianie – Polacy, Rosjanie, Białorusini, Litwini, Ukraińcy (Cywilizacja Łacińska i Turańska) 2. Semici – Żydzi, Arabowie (Cywilizacja Żydowska i Arabska) 3. Germanie – Niemcy (Cywilizacja Bizantyńska) 4. Indoaryjczycy – Cyganie (oficjalnie nazywają się Romami – Cywilizacja Hinduska) Ludzie zamieszkujący Polskę są cywilizowani na różne sposoby, większość Słowianie -Polacy, ponad 95 % w Cywilizacji Łacińskiej. Nadreprezentatywne przedstawicielstwo we wszelkiej władzy, w mediach, w bankowości, w kulturze zarządzaniu majątkiem narodowym mają Żydzi. Na takim tle należy doszukiwać się podziałów. Jeżeli większość Słowian – Polaków, jest rządzona przez ludzi Cywilizacji Żydowskiej, Cywilizacji Bizantyńskiej, które są znikome w skali… Czytaj więcej »
katha
Gość

swoją drogą bardzo nie podoba mi się fakt, że istnieje niepisany podział ludności polskiej. Jeżeli jesteś katolikiem- jesteś zwolennikiem skrajnej prawicy, jeżeli ateistą- socjalistą, komunistą, anarchistą etc…

Czy to nie jest kluczowa blokada do wzajemnego porozumienia i merytorycznej rozmowy???
pozdrawiam wszystkich komentujących

katha
Gość
Kola to o czym mówisz nie ma nic wspólnego z prawdziwym katolicyzmem. Ja kota ogonem nie odwracam. Zwróciłam uwagę na bezpodstawne atakowanie i ośmieszanie religii, która (jak już wspominałam) w życiu niektórych odgrywa zasadniczą wartość. Jestem katoliczką, praktykującą a oprócz tego (niespodzianka) feministką i liberalną demokratką. Wiem co to wolność, oraz mam świadomość, że Polska jest państwem demokratycznym a nie wyznaniowym. Osobiście przekonałam się jak mocno zakorzeniony jest w naszej kulturze patriarchat będący błędnym odczytywaniem słów Biblii. Dyskusja toczy się na temat istoty wiary a nie zachowania pseudokatolickich Polaków. Dlaczego podkreśliłam „pseudo”? DLa mnie katolik to człowiek znający i wcielający… Czytaj więcej »
kol@
Gość
nie odwracajcie kota ogonem, bo to a) nieuadnie, b) niegodne krzescijanina. pragne przypomniec, iz to w polsce obywatele sa przesladowani ze wzgledu na wyznawane przekonania, w tym przekonanie o bogow nieistnieniu, ich dzieci dyskryminowane sa w przedszkolach & szkouach publicznych forsujacych /od kouyski!/ jedyny, sluszny, model rodziny – narodowo-ultrakatolickiej, gdzie kobietom odmawia sie prawa do decydowania o swoim zyciu i ciele, a funkcjonariusze ‚religii panujacej’ zawuaszczaja sobie coraz wiekszy obszar przestrzeni publicznej. z grzecznosci nie dodam juz nic o konstytucyjnie zagwarantowanej wolnosci suowa oraz wolnosci wyrazania pogladow a takze nie wspomne o – wciaz teoretycznym w mauo jeszcze cywilizowanej polszcze… Czytaj więcej »
Nikt > Kol@
Gość

Recenzja książki Richarda Dawkinsa „Bóg urojony”,
czyli „Urojenia Dawkinsa”:

1. Wierzący w Boga Osobowego mogą być szczęśliwi,
zrównoważeni, spełnieni zarówno moralnie jak i intelektualnie – podobnie ateiści

2. Dobór Naturalny i pokrewne teorie naukowe są tylko nieudowodnioną hipotezą w wyjaśnianiu świata żywego i Kosmosu, nie wykluczającą
Kreacji

3. Wychowaniem dziecka zajmują się rodzice – jest to ich przyrodzone prawo człowieka. Dziecko po osiągnięciu dojrzałości samo wybiera sobie Światopogląd

4. Wybór Światopoglądu, ateistycznego czy religijnego, jest dowodem na dojrzałość i niezależność umysłu – każdy dorosły człowiek może być z niego dumny
—————

Cytować należy ze
zrozumieniem !

anett69
Gość
Człowiek na podstawie własnego życia powinien stwierdzić, czy to co się stało dobrego, pięknego itp. to wyłącznie zasługą owego człowieka, czy pomoc jakiejś siły wyższej. Ludzie, którzy oglądają się na innych i na podstawie innych wyciągają wnioski czy bóg jest czy nie-są albo ślepi, albo wystarczająco niedojrzali, albo nie wiem…..-skoro sami nie potrafią znaleźć odpowiedzi we własnym życiu. Czemu ma służyć takie zachowanie ateistów jak opisała Katha , sama nie wiem. Ale jak dobrze pamiętam to nie Bóg wyśmiewa i próbuje wmówić komuś brak istnienia czegoś, lecz zło się tym zajmuje. Więc znów tylko współczuć ateistom, że muszą swą frustracje… Czytaj więcej »