O szacunku


Ja, reżyser teatralny, od tygodnia czuję się w naszym kraju jak człowiek zakazany. Powinniśmy grać spektakl, ale nie możemy. Zastanawiam się, czy zakaz kultury w związku ze śmiercią Jana Pawła II jest słuszny? Czy tak jak kiedyś zakazywaliśmy sprzedaży alkoholu podczas pielgrzymek, dziś możemy zakazywać kultury? Teatry dramatyczne już od antyku prowadzą dialog z człowiekiem, oswajają go ze śmiercią, uczą żałoby po Edypie i Elektrze, walczą o duszę człowieka.

Krzysztof Warlikowski, reżyser.

„Rzeczpospolita”, 7.04.2005

        Pogodne niedzielne przedpołudnie. Pod moim oknem bawią się dzieci, z pobliskiego skwerku dobiegają głośne dialogi osiedlowych pijaczków, na ławce obejmuje się para zakochanych. Dzień jak co dzień, chciałoby się powiedzieć za Miłoszem: pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji, rybak naprawia błyszcząca sieć, skaczą w morzu wesołe delfiny, młode wróble czepiają się rynny i wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.

        Ale moja część Mokotowa pewnie leży na jakiejś odległej planecie, na pewno nie na tym świecie – bo cały świat jest pogrążony w smutku i żalu.

        Już w nocy zebrał się rząd i ogłosił żałobę narodową. Premier nie podjął decyzji o odwołaniu imprez kulturalnych i rozrywkowych. Powiedział, że jest przekonany, iż ci wszyscy spośród nas, którzy są odpowiedzialni za życie kulturalne, imprezy masowe, w tym sportowe, będą najlepiej wiedzieć, jak postępować. Okazało się jednak, że władze niższego szczebla niekoniecznie chcą pozostawiać taką swobodę organizatorom życia kulturalnego. W kilku miastach, w tym również w Warszawie, podjęto administracyjne decyzje o odwołaniu przedstawień i imprez rozrywkowych w teatrach i instytucjach kulturalnych podległych władzom miejskim. Polska i Warszawa przeżywają dni skupienia i smutku – napisał w swym oświadczeniu prezydent stolicy Lech Kaczyński.

        Zajrzałem na forum Onetu. Okazało się, że nie wszyscy są smutni i skupieni, a odwołanie imprez kulturalnych cieszy się raczej umiarkowanym poparciem. Oto jeden z głosów „za”: Bardzo dobrze, popieram prezydenta Kaczyńskiego całym sercem, nie rozumiem takich ludzi, którzy nie potrafią obyć się bez imprez w tak dramatycznych chwilach. I jedna z opinii krytycznych: Prezydent Warszawy jest prezydentem nie tylko katolików, chrześcijan […]. Rolą p. Kaczyńskiego jest wiedzieć o tym i nie narzucać mocą administracyjnych decyzji swoich przekonań, tylko w tej sytuacji może co najwyżej zasugerować pewne rozwiązania, zwrócić się z prośbą, dać wyraz osobistą postawą. Zobacz więcej